Zawodnik UFC pragnie zabić rywala w oktagonie! „Bądźcie psychopatami, bo to k*rwa dobra zabawa!”
Sean Strickland swoim występem na UFC Vegas 33 wkroczył do top 10 dywizji średniej największej federacji MMA. Amerykanin w walce wieczoru zademonstrował pokaz siły i dominacji, deklasując Uriahę Halla.
Dla popularnego „Tarzana” pojedynek z Uriahą Hallem był pierwszym main eventem pod szyldem UFC. Amerykanin pokazał się z naprawdę dobrej strony ciągle wywierając presję na przeciwniku. „Prime time” nie miał nic do powiedzenia w tej walce, zadał praktycznie 100 ciosów mniej (Hall: 122, Strickland: 221), a sędziowie byli bezwzględni punktując: 50-44, 50-45, 49-46.
Jeszcze w oktagonie Sean Strickland udzielił dość specyficznej wypowiedzi mówiąc, czym zajmowałby się, gdyby nie UFC. Na konferencji po UFC Vegas 33 Amerykanin po raz kolejny pokazał, że poprawność polityczna to nie jego bajka:
– Jeśli lubisz napier*alać ludzi, to to jest sport dla ciebie. Niczego nie pragnę, jak zabić kogoś w oktagonie. Niczego. Byłbym przeszczęśliwy. I wziąłbym to całe g*wno na klatę! Nie wiem, czy byłbym uznany za winnego, gdyby to się stało, ale przyjąłbym to na siebie. Bądźcie psychopatami, bo to k*rwa dobra zabawa!
Sean Strickland zdaje sobie też sprawę, że nie jest typowym chłopcem z plakatu największej federacji MMA na świecie. Nie liczy też na szybką walkę o pas:
– Prawdopodobnie jestem ostatnią osobą, którą widzą jako mistrza. Cóż, dają dobry hajs, a ja mogę napier*alać ludzi. Ale mistrza nie będą chcieli ze mnie zrobić.
Źródło: MMA Fighting
- Usyk wytypował hit Joshua vs Fury. Krótka odpowiedź mówi wszystko
- Piękne pożegnanie Parnasse’a. KSW opublikowało wymowny wpis po transferze do UFC
- Carlos Ulberg ma pomysł na wyłonienie pretendenta. Wskazał dwie wielkie walki w UFC
- Salahdine Parnasse trafił do UFC. Debiut byłego mistrza KSW walką wieczoru!
- UFC: Bolesna przegrana Rzepeckiego. Zanyukov pewnie zwyciężył z Polakiem




Jeden komentarz