Michalczewski ostro o Szpilce: „Zrobił w naszym sporcie antyreklamę. Jeśli jakaś mama ogląda Szpilkę, to nie puści dziecka na boks”
Dariusz Michalczewski nie szczędzi ostrych słów Arturowi Szpilce. Tym razem przyznał, że zawodnik z Wieliczki zniszczył renomę boksu.
Obaj pięściarze za sobą nie przepadają i wielokrotnie krytyczne słowa padały z ust jednego i drugiego. Po ostatniej walce Szpilki „Tiger” przyznał, że już więcej nie powinien on wchodzić do ringu. Na gali KBN 15 Szpila zmierzył się z Łukaszem Różańskim.
Bardziej doświadczonemu zawodnikowi wystarczyło skupienia zaledwie na kilkadziesiąt sekund pojedynku. Już w pierwszej rundzie padł kilkukrotnie na deski, a na koniec został ciężko znokautowany. Po tej walce pojawiło się wiele głosów, że powinien już zakończyć karierę.
DARIUSZ MICHALCZEWSKI OSTRO O ARTURZE SZPILCE
Takie zdanie ma m.in. właśnie Dariusz Michalczewski. W ostatniej rozmowie z Andrzejem Kostyrą przyznał także, że Szpilka zrobił wiele złego dla boksu, wpływając na jego renomę. Wielokrotnie dochodziło bowiem do skandalicznych sytuacji z Arturem w roli głównej.
Przez wielu Szpilka jest odbierany bardzo negatywnie. Co ciekawe, przy okazji ostatniego pojedynku mogliśmy zauważyć, że kibice nie tyle, co byli za Łukaszem Różańskim, ale po prostu liczyli na to, że pięściarz z Wieliczki przegra. Sam rywal przyznał, że jest faworytem, bo ludzie po prostu nie lubią Artura.
„Tiger”, który stwierdził, że Szpilka powinien sobie odpuścić jakiekolwiek sporty walki, swoją wypowiedź podsumował słowami – On tylko robił negatywny show, który zrobił w naszym sporcie antyreklamę, zepsuł jego renomę. Jeśli jakaś mama ogląda jakiegoś Szpilkę, to nie wypuści swojego dzieciaka na boks.
Źródło: YouTube
- Volkanovski wskazał następcę Evloeva. „Jeśli wygra, powinien być następny”
- Pożegnalna walka Adamka coraz bliżej? Borek zdradził możliwych rywali „Górala”
- Nolan nazwał Moicano swoim bohaterem. Brazylijczyk odpowiedział w swoim stylu
- Michał HIRU Hir nowym rywalem Szczepaniaka. Kontuzja przed XTB KSW 123
- Włodarczyk wrócił do konfliktu z Ziółkowskim. „Nie chodziło mi o to, że kogoś zaatakował”



