„Crazy” przed walką z Legionistą! Załęcki ma podejrzenia: Myślę, że trochę wali w bambuko [WIDEO]

Dawid Załęcki udzielił Fansportu TV pierwszego komentarza po ogłoszeniu ćwierćfinałowych par GRAND FREAKS Tournament. „Crazy” w pierwszej rundzie zmierzy się z Kacprem „Legionistą” Musiałem i przyznał, że niewiele wie o swoim rywalu. Nie wyklucza jednak, że debiutant celowo nie zdradza całego swojego doświadczenia.
We wtorkowy wieczór poznaliśmy zestawienia turnieju GRAND FREAKS Tournament, który odbędzie się podczas gali FAME 33 w sobotę, 17 października. Dawid „Crazy” Załęcki, który zajął pierwsze miejsce w głosowaniu kibiców, w ćwierćfinale zmierzy się z debiutującym Kacprem „Legionistą” Musiałem. Na zwycięzcę tej pary w półfinale będzie czekał lepszy z pojedynku Erko Jun vs Michał „Wampir” Pasternak.
Załęcki nie zna „Legionisty”. „Może zamydlić oczy”
Po programie, podczas którego odsłonięto turniejową drabinkę, Dawid Załęcki udzielił wywiadu Piotrowi Mąkosie z Fansportu TV.
„Crazy” został zapytany o pierwsze wrażenia dotyczące Musiała. Przyznał wprost, że na obecnym etapie trudno mu cokolwiek konkretnego powiedzieć o najbliższym przeciwniku.
– Nie znam człowieka, nic o nim nie wiem. Widzę go drugi raz, więc ciężko mi jakieś odczucia na jego temat mówić… No, nie wiem. Wygląda na sympatycznego, normlanego gościa. Tyle mogę powiedzieć.
Kacper Musiał w dotychczasowych wystąpieniach podkreślał, że wcześniej nie miał większej styczności ze sportami walki. Podczas służby w Legii Cudzoziemskiej uczestniczył oczywiście w treningach walki wręcz, jednak trudno porównywać je jeden do jednego z przygotowaniami do profesjonalnego pojedynku w klatce.
Podczas programu Matchmaker „Legionista” wspomniał jednak również o sparingach odbywających się w jednostce. Ten szczegół wychwycił Piotr Mąkosa, który zapytał Załęckiego, czy jego rywal może mieć większe doświadczenie, niż początkowo sugeruje.
– Nie wiem, ale myślę, że trochę „wali w bambuko” – odparł z uśmiechem Załęcki. – To też może być gra, a każdy tutaj chce turniej wygrać. Mogą ludzie w swoje sposoby kulać. Jak nikt go nie zna, nikt nie wie, to zawsze może zamydlić oczy. Trzeba brać to pod uwagę.
Brak materiałów i informacji o Musiale może być więc zarówno utrudnieniem, jak i czymś, co dodatkowo zmobilizuje „Crazy’ego”.
– Ale wchodząc do walki z kimś, kogo się nie zna, wchodzisz na wzmożonej czujności, więc to też na plus – dodał pan Dawid.
Załęcki będzie więc musiał przygotować się na sporą niewiadomą. „Legionista” dopiero zadebiutuje przed szeroką publicznością, a prawdziwą odpowiedź na pytanie o jego umiejętności kibice poznają dopiero po zamknięciu klatki na FAME 33.



