Don Diego nie dał się podkupić! Jasne stanowisko mistrza GROMDY

Mateusz „Don Diego” Kubiszyn miał otrzymać propozycję przejścia do konkurencyjnej organizacji walk na gołe pięści. Mistrz GROMDY nie zamierza jednak zmieniać barw i jasno podkreślił swoją lojalność: „GROMDA to Don Diego, a Don Diego to GROMDA”.
GROMDA zapowiedziała materiał, w którym Kubiszyn odsłania kulisy sytuacji na rynku walk na gołe pięści. Jednym z najważniejszych tematów jest właśnie próba przekonania go do odejścia z federacji, w której zbudował pozycję jednej z największych gwiazd.
Kubiszyn wybrał lojalność wobec GROMDY
Według informacji przekazanych przez organizację w grę miały wchodzić bardzo duże pieniądze. „Don Diego” nie zamierza jednak podejmować decyzji wyłącznie na podstawie wysokości oferowanego wynagrodzenia.
Mistrz stawia przede wszystkim na zasadę „szacunek za szacunek” i nie ukrywa, że jego relacja z GROMDĄ wykracza poza zwykłą umowę zawodnika z federacją.
Jednocześnie Kubiszyn zaznacza, że każdy zawodnik ma prawo sam decydować o swojej przyszłości: „Nic na siłę – każdy ma wolną wolę”.
Sam „Don Diego” dokonał już jednak swojego wyboru. Jeśli chodzi o dalsze występy na gołe pięści, nie zamierza odcinać się od organizacji, z którą od lat jest najmocniej kojarzony.



