UFC

UFC: Bryczek pokonany. Cam Rowston wypunktował Roberta w Perth

Robert Bryczek stoczył kolejną walkę w oktagonie UFC. Polak podczas gali w Perth zmierzył się z Cam Rowstonem, dopisując do swojego rekordu następny występ na największej scenie MMA.

Bryczek przystępował do tego pojedynku po trudnym początku przygody w UFC. W debiucie musiał uznać wyższość Ihor Potieria, przegrywając po decyzji sędziów. Wówczas pojawiły się głosy, że jego pobyt w organizacji może nie potrwać długo.

Polak szybko jednak zamknął usta krytykom. W kolejnym starcie pokazał zupełnie inne oblicze, efektownie nokautując doświadczonego Brad Tavares w trzeciej rundzie. To zwycięstwo nie tylko odbudowało jego pozycję, ale też udowodniło, że może rywalizować z uznanymi nazwiskami.

Po tamtym triumfie Bryczek dorzucił jeszcze moment, który obiegł internet. Jego słowa wypowiedziane po walce szybko stały się viralem: Never ever believe in yourself and give up.

UFC Perth: Robert Bryczek vs Cam Rowston – relacja z walki

Rowston sporo kopał Polaka, który pressował go pozycją. Bryczek zajął środek oktagonu i próbował ustawić sobie rywala, który dobrze orbitował i ofensywą unikał zagrożenia. Mocny długi prawy Rowstona trafił Polaka w głowę. Cam dobrze kiwał i mylił Roberta, przeważając w pierwszych minutach. Bryczek zaznaczał pozycję low kickiem i odpalił niezłą serię sierpów w krótkim dystansie. Rowston zdołał się zasłonić, a chwilę po tym Polak uniknął obalenia. Rowston mądrze wykorzystywał przewagę zasięgu, trafiając a to krzyżowymi, a to kolanami. Pod koniec zanotował jeszcze obalenie.

Sprawdź!  Era Khabiba Nurmagomedova się zakończyła, czas na erę Charlesa Oliveiry. "Wszyscy chcieliby zobaczyć nasze starcie"

Rowston ciężko oddychał, ale trafiał napierającego Bryczka. Polak rozkręcał się z uderzeniami, przyjął też uderzenia na siatce. Robert próbował swoich szans, ale nie zdołał powstrzymać kolejnej próby obalenia i na ponad 3 minuty do końca rundy bronił się z pleców. Ta pozycja pasowała Rowstonowi, który ładował mocne ciosy i łokcie z góry. Rowston rozkręcał się z każdą sekundą i karcił Polaka z góry.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.