FAME MMA

Mariusz Pudzianowski przerwał milczenie. Jednym wpisem praktycznie rozwiał wszelkie spekulacje

Przyszłość Mariusza Pudzianowskiego od miesięcy pozostaje jednym z najgorętszych tematów w polskich sportach walki. Tym razem były zawodnik KSW opublikował wpis, po którym kibice mają już niewiele powodów do dalszych domysłów.

Rozstanie „Pudziana” z KSW nie należało do najspokojniejszych. Do dziś nierozwiązana pozostaje kwestia rozliczeń finansowych, o których wielokrotnie wspominał sam były strongman. W tym samym czasie praktycznie nie ustawały spekulacje dotyczące jego kolejnego pracodawcy. W środowisku od dawna mówiło się, że rozdział pod szyldem KSW jest definitywnie zamknięty, a Wojsław Rysiewski, pytany o przyszłość Pudzianowskiego, regularnie odpowiadał, że wszyscy doskonale wiedzą, dokąd trafi.

„Pora na mnie już”. Wymowny wpis Pudzianowskiego

Sam zainteresowany przez długi czas nie dawał jednoznacznej odpowiedzi. Raz podgrzewał atmosferę, innym razem skutecznie unikał konkretnych deklaracji. Teraz wygląda jednak na to, że postanowił zakończyć wszelkie spekulacje.

Na swoim facebookowym profilu Mariusz Pudzianowski opublikował krótki wpis, który błyskawicznie obiegł internet.

Hymmm… Pora na mnie już – napisał na Facebooku.

Sprawdź!  Okniński obwinia Pashę za usunięcie walki z Diablo! "Wy myślicie, że jest sprawny?"

Do posta dołączona została grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję, stylizowana na okładkę tabloidu z wyraźnym napisem: „Mariusz Pudzianowski podpisał kontrakt z FAME.

Choć formalnego komunikatu ze strony organizacji wciąż jeszcze nie ma, trudno uwierzyć, by taki wpis był jedynie przypadkową prowokacją. Wszystko wskazuje na to, że Pudzianowski po prostu zdradził swoje plany nieco wcześniej, niż przewidywał harmonogram oficjalnego ogłoszenia. Jeśli nic nie ulegnie zmianie, jedna z największych gwiazd w historii KSW już wkrótce rozpocznie zupełnie nowy rozdział swojej kariery.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.