UFC

Alex Pereira i Tom Aspinall uderzają w Herba Deana: W MMA nie ma już zasad

Kontrowersje wokół pracy Herba Deana nie cichną. Po gali UFC Baku legendarny arbiter ponownie znalazł się w centrum uwagi, a jego decyzje skrytykowali Alex Pereira oraz mistrz kategorii ciężkiej UFC Tom Aspinall.

Pierwsza gala UFC w Azerbejdżanie zakończyła się efektownym zwycięstwem Rafaela Fizieva, który znokautował Manuela Torresa w walce wieczoru. Równie głośno mówi się jednak o pojedynku Sharabutdina Magomedova z Michelem Pereirą. To właśnie podczas tej konfrontacji Herb Dean, zdaniem wielu obserwatorów, zbyt pobłażliwie podchodził do przewinień zawodnika z Dagestanu.

„To już nie są zasady, tylko sugestie”

Najwięcej emocji wzbudziły dwie sytuacje. Najpierw Shara „Bullet” Magomedov chwycił Michela Pereirę za włosy. Dean przerwał akcję dopiero po chwili i zakończył interwencję jedynie ostrzeżeniem. Później doszło jeszcze do trafienia palcem w oko Brazylijczyka, jednak i tym razem sędzia nie zdecydował się na odjęcie punktu.

Po walce Pereira otwarcie skrytykował arbitra. W mediach społecznościowych nazwał Herba Deana „tchórzem”, zarzucając mu brak reakcji na kolejne faule przeciwnika.

Do wpisu Brazylijczyka odniósł się również Tom Aspinall, który w krótkich słowach podsumował sposób sędziowania.

  • W MMA nie ma już „zasad”. Są tylko „sugestie” – napisał mistrz wagi ciężkiej UFC.
Sprawdź!  UFC 286 – Karta walk, walki, zawodnicy. Godziny transmisji UFC 286

Nie jest to pierwszy raz, gdy Alex Pereira publicznie krytykuje Herba Deana. Po gali UFC Freedom 250 Brazylijczyk również miał pretensje do doświadczonego arbitra. W starciu z Cirylem Gane’em o tymczasowy pas kategorii ciężkiej twierdził, że Francuz kilkukrotnie uderzył go w tył głowy, a Dean nie reagował w odpowiedni sposób.

Sędzia próbował później wyjaśnić swoje decyzje w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, jednak nie przekonało to „Poatana”. Były mistrz zapowiedział nawet, że będzie chciał, aby komisje sportowe nie wyznaczały Herba Deana do prowadzenia jego kolejnych walk. Po wydarzeniach z gali UFC Baku wygląda na to, że grono krytyków jednego z najbardziej znanych arbitrów MMA ponownie się powiększyło.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.