KSW

Współpraca KSW i FAME? Kawulski jest na tak! Skomentował słowa wspólnika

Maciej Kawulski został zapytany o liczne, kąśliwe komentarze kierowane przez Martina Lewandowskiego pod adresem organizacji FAME MMA oraz całego świata freak fightów.

Stosunek Martina Lewandowskiego do freak fightów od lat nie jest tajemnicą. Współwłaściciel KSW wielokrotnie określał największą freakową federację mianem „FAKE MMA”, sugerował, że jest ona konkurencją raczej dla „Tańca z Gwiazdami” niż dla KSW, a samą formułę grubą kreską oddzielał od zawodowego MMA. Wszystko to tylko po to, by finalnie… zorganizować freak extra fight podczas gali w Łodzi.

Wielu obserwatorów odebrało to jako medialnego „fikołka”, choć sama organizacja KSW konsekwentnie odpierała zarzuty o hipokryzję. Martin Lewandowski odniósł się do sprawy publicznie jedynie w podcaście Przeglądu Sportowego.

Maciej Kawulski zabiera głos w sprawie freak fightów

Maciej Kawulski był gościem podcastu Szalonego Reportera, gdzie przede wszystkim promował swój najnowszy film pt. Dziki. Nie zabrakło jednak również wątku freak fightów oraz organizacji FAME MMA. Zapytany o wypowiedzi swojego wspólnika, „Kawul” zaznaczył, że każdy ma prawo do własnego punktu widzenia:

Sprawdź!  Niedoszły rywal Diablo Włodarczyka puszcza oko w kierunku KSW. PashaBiceps chętny na walkę!

Nie chcę komentować. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia. Bardzo wielu ludzi, dziennikarzy, których szanuję, wypowiada się dużo ostrzej na ten temat – powiedział Matysiakowi.

W przeciwieństwie do Martina Lewandowskiego Kawulski unikał jednak deprecjonowania świata freak fightów. Co więcej, przyznał, że medialne wypowiedzi jego wspólnika mogły w rzeczywistości działać na korzyść FAME MMA:

Mam wrażenie, że nam, jako ludziom, którzy tworzą tą dyscyplinę, a nie tylko ją komentują, recenzują, pewnych rzeczy nie wypada. Jeżeli z kimś walczysz, to tak naprawdę wtedy tworzysz przeciwnika, bo to jest plus i minus, a wydaje mi się, że nie ma żadnej barykady, jesteśmy po prostu trochę w innych dyscyplinach i jest widz na jedno i na drugie i pewnie ta grupa gdzieś tam się pokrywa. Wydaje mi się, że nie ma co używać mocnych słów. Trzeba robić swoje.

Co więcej, Maciej Kawulski nie zamyka się na ewentualną współpracę pomiędzy KSW a FAME MMA:

Nie ma sensu źle na siebie mówić. Każdy musi mierzyć się ze swoimi trudnościami w tym rwącym potoku. I myślę, że jeszcze lepiej by było, gdybyśmy potrafili sobie pomagać, na przykład. Bo możemy. My możemy dać im kilka wskazówek, jako ludzie z dwudziestokilkuletnim doświadczeniem, jak nie popełnić błędu – dodał.

Sprawdź!  Dyrektor sportowy KSW wbił szpilkę Jóźwiakowi! "Niech każdy spojrzy na swoje grzechy. Wiedział, że..." [WIDEO]

Jak mogłaby wyglądać taka kooperacja? Trudno mówić o regularnej wymianie zawodników, choć i taki scenariusz nie wydaje się całkowicie wykluczony. Z pewnością jednak FAME MMA mogłoby wesprzeć KSW w obszarze działań w mediach społecznościowych. Choć najlepsza organizacja MMA w Europie coraz śmielej zaznacza tam swoją obecność, jej programy i materiały promocyjne niekiedy giną w natłoku internetowych treści.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.