UFC

(VIDEO) Timur Valiev pewnie wygrywa na UFC Vegas 30. To jego trzecia walka w UFC. Każdą stoczył w innej kategorii wagowej!

Timur Valiev (18-2) zwycięski! Rosjanin stoczył trzecie starcie w UFC, a co ciekawe każde z nich odbyło się w innej kategorii wagowej! Jego rywalem był pochodzący z Brazylii Raoni Barcelos (16-2).

Początek pierwszej rundy minęło na badaniu przeciwnika. Brazylijczyk słynący ze swojego parteru nie próbował obaleń, a jednak Rosjanin zachowywał się, jakby właśnie na to czekał. Próbował pojedynczych uderzeń, jednak miały one jedynie na celu pokazanie aktywności w oktagonie. Barcelos wyprowadzał pojedyncze proste, które ostatecznie pozwoliły mu zapiąć Valiev’a w klinczu… Co do niczego nie doprowadziło. Rosjanin po powrocie walki do środka próbował różnych kombinacji, ale były one nieskuteczne. Pod koniec rundy poszedł pod obalenie, co miało taki sam skutek, jak jego uderzenia.

Drugą rundę Brazylijczyk zaczął zdecydowanie aktywniej. Już w pierwszych sekundach spróbował kopnięć i uderzeń pięścią! Walka zdecydowanie się rozruszała. Valiev, gdy tylko miał możliwość odgryzał się rywalowi, aż złapał go za nogę…! I wróciliśmy do stójki. W połowie rundy ładną kombinację wyprowadził Rosjanin, jednak – pomimo obrażeń, które poczuł – Barcelos nawet się nie zachwiał. Również odpowiedział lewym-prawym, ale ze skutkiem takim samym co rywal. Valiev poszedł po obalenie, ponownie nieudane, ale po chwili znalazł się na deskach! Barcelos rozpoczął ground-and-pound, Rosjanin jednak wrócił do stójki… GDZIE BRAZYLIJCZYK TRAFIŁ GO PODBRÓDKOWYM! Walka była baaaardzo bliska skończeniu, jednak Timur przetrzymał rywala w gardzie i dotrwał do syreny.

Sprawdź!  "Zobaczycie coś kur*a obrzydliwego" - Jeremy Stephens o walce z Mateuszem Gamrotem na UFC Vegas 31

Narożnik Rosjanina podpowiedział mu, aby wrócił do pomysłu z pierwszej rundy, kiedy bardziej wyczekiwał przeciwnika. Valiev wygrał pierwszą rundę, ale ta druga była zdecydowanie na korzyść Barcelosa. Brazylijczyk spokojnie przyjmował pojedyncze ciosy przeciwnika,. Wiedział, że nie mają one siły go znokautować. Spokojnie wyczekiwał na swoją szansę, nawet przy próbie sprowadzenia przez Rosjanina. Valiev kontynuował próbę trafienia rywala, wyprowadzał proste, kopnięcia, a nawet obrotowe uderzenia ręką! Niestety wszystko to było na nic, a Barcelos stał jak nienaruszony.

Zwycięstwo przez większościową decyzję sędziów: Timur Valiev!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *