PFL

(VIDEO) Świat MMA w szoku! Kayla Harrison doznała porażki!

Świat MMA doznał kolejnego szoku! Minionej nocy podczas finałów PFL 2022, Kayla Harrison nie wyszła z klatki z zerem w kolumnie przegranych.

Kayla Harrison, jak przed praktycznie każdą swoją walką, była ogromną faworytką w oczach bukmacherów. Przez 15 pojedynków tylko 3 rywalki wytrzymały z nią pełen dystans, a 12 padało pod jej ciosami lub odklepywało po duszeniach i dźwigniach. Ze względu na idealną serię oraz wywodzenie się z judo (dwa złote medale na igrzyskach olimpijskich) Amerykanka była często porównywana i nazywana „nową Rondą Rousey„.

W finale wagi lekkiej kobiet PFL 2022 Harrisoon walczyła o pas kategorii lekkiej i czek o wartości jednego miliona dolarów, a jej oponentką byłą Larissa Pacheco. Wszyscy spodziewali się, że Kayla przejedzie się wręcz po Brazylijce. Ta jednak miała zupełnie inne plany.

Pierwsza runda poszło kompletnie pod dyktando Harrison. Amerykanka pokazała, kto rządzi grapplersko w tej dywizji i nie dała Larissie dojść do słowa. Kolejne 5 minut zaczęły nie poszło już jednak tak dobrze. Pacheco zaczęła trafiać niepokonaną przeciwniczkę, na co Kayla nie wiedziała jak zareagować. Do tego Brazylijka znalazła się w pozycji bocznej, z której szukała poddania.

W kolejnej odsłonie judoczka ruszyła po obalenie, jednak dała się złapać w trójkąt. Zablokowała próbę wciągnięcia ręki, dzięki czemu zdołała uciec i całą rundę spędziła w górnej pozycji. Później zaczęły się schody, bo Kayla Harrison w porównaniu do Larissy Pacheco nie miała paliwa za dużo paliwa w baku. Faworytka nawet, jak znajdowała się z góry, nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

Po pięciu rundach sędziowie byli jednomyślni. Mistrzynią i zdobywczynią czeku o wartości miliona dolarów została Larissa Pacheco! Tym samym Brazylijka zrewanżowała się Harrison za dwie porażki z 2019 roku.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.