
Już niedługo Matuesz Murański stoczy kolejny freakowy pojedynek. Tym razem jednak spróbuje swoich sił w nowej formule.
„Muran” dotychczas stoczył 4 walki w MMA. Poniósł porażkę jedynie w debiucie, a następnie zaliczył serię trzech zwycięstw. Co ciekawe ostatnie dwa pojedynku stoczył na jednej gali. Najpierw pokonał „Warszawskiego Dresika”, a kilkadziesiąt minut później „Mielonidasa”.
Freak fighter walczył już dla takich organizacji jak FAME, FEN i Elite Fighters. Teraz zadebiutuje w nowej federacji, jaką jest Prime Show MMA. Początkowo miał zmierzyć się z innym rywalem, jednak ten nie pojawił się na konferencji, podczas której miała być ogłoszona walka.
Ostatecznie Murański spróbuje swoich sił w boksie i zmierzy się z Kasjuszem Życińskim. Co ciekawe, „Don Kasjo” zdecydował się na starcie kilka tygodni przed galą i przyznał, że praktycznie w ogóle nie będzie się przygotowywał. Zrobi jedynie kilka treningów. Mimo to skazuje swojego rywala na porażkę.
„Muran” także według bukmacherów jest dużym underdogiem, ale zamierza udowodnić kibicom, że jest w stanie pokonać Kasjusza, który ma spore doświadczenie bokserskie.
Teraz na swoich social mediach Murański opublikował nagranie, na którym sparuje przed nadchodzącą walką. Czy freak fighter ma większe szanse w starciu z Kasjuszem Życińskim?
– WOJNA NA WYNISZCZENIE NACHODZI ‼️‼️ Kocham to ❤️❤️❤️ Głęboko w to wierze , i udowodnię Wszystkim , że jak ktoś wyznaczy sobie cel ,i uparcie do niego dąży ,to nie ma takiej siły która by go powstrzymała ,przed jego osiągnięciem ‼️‼️‼️ – zapowiedział na swoim Instagramie.
Gala PRIME MMA odbędzie się już w sobotę, 19 lutego!
— MMASHOTS (@MMASHOTS1) February 11, 2022
Źródło: Instagram
- FAME 25: Oglądaj DWIE walki za darmo. Transmisja free online [WIDEO]
- Denis twierdzi, że Pudzian wystraszył się walki! Jest pewny swojej wygranej [WIDEO]
- Jan Błachowicz wraca na matę! „Będziemy szukać kolejnego wyzwania”
- Numer jeden rankingu KSW odpowiedział Rysiewskiemu! Wyzwał Parnasse’a
- Rysiewski skomentował słowa Mariana Ziółkowskiego: „Przepraszam, ale to jest trochę…”