
Paweł Jóźwiak ponownie znalazł się w centrum medialnej burzy. Tym razem przyszły uczestnik gali Prime Show MMA 17 wdawał się w ostrą wymianę zdań z Maciejem Turskim, który zarzucił mu próbę łączenia roli zawodnika z pozycją osoby mającej wpływ na funkcjonowanie federacji.
Od momentu wejścia do świata freak fightów były prezes FEN wzbudza ogromne emocje. Dla jednych jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci branży, dla innych przykładem osoby, która więcej straciła niż zyskała, decydując się na regularne występy w klatce. Nie zmienia to faktu, że Jóźwiak od kilku lat pozostaje jednym z głównych bohaterów Prime Show MMA.
Problem polega jednak na tym, że sam „Prezes” często wysyła sprzeczne sygnały. Z jednej strony przekonuje, że jest wyłącznie zawodnikiem i nie pełni żadnej istotnej funkcji w organizacji. Z drugiej, gdy dochodzi do konfliktów, coraz częściej podkreśla swoje związki z federacją i wpływ na jej funkcjonowanie.
Ostatnio szczególnie głośno było o jego sporze z Krzysztofem Rytą. Były trener Jacka Murańskiego otwarcie zarzucał Jóźwiakowi, że mimo dawnych konfliktów z „Muranem” dziś znajduje się pod jego wpływem. Ryta nie szczędził uszczypliwości, a konflikt szybko eskalował.
Wszystkie walki Prime Show MMA 17 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
| TYPY | KURSY | BUKMACHER |
| Krzysztof Ryta wygra walkę | 2.92 | FORTUNA |
| Marcin „Polish Zombie” Wrzosek wygra walkę | 1.30 | FORTUNA |
Turski nie zostawił na Jóźwiaku suchej nitki
Podczas programu Freak Show temat wrócił ze zdwojoną siłą. Maciej Turski otwarcie przyznał, że nie rozumie postawy Jóźwiaka i uważa ją za niespójną.
– Zachowujesz się jak podrażniona, poddenerwowana nastolatka. To jest nieładnie. Moim zdaniem to jest nieładnie – powiedział Maciej Turski.
Jóźwiak nie zamierzał pozostawać dłużny.
– Ale słuchaj, z tego co widzę, jak ty rozmawiasz z ludźmi, czy na Twitterze [obecnie X – przyp. red.], to też nie pozwalasz, żeby ktoś ci ubliżał, że ktoś z tobą jedzie. Nie dziw mi się, kurde – odparł.
To jednak dopiero podgrzało atmosferę w studiu.
– Ale to jest zupełnie inna relacja! – wciął mu się prowadzący. – Wszedłeś jako zawodnik do organizacji, a później chcesz wykorzystywać swoją pozycję jednego z właścicieli, albo osób wpływowych, by blokować zawodnika. To jest nie fair! No sam się wpakowałeś w ten biznes jako zawodnik. Trzeba było siedzieć, jako włodarz, nie walczyć i byś nie miał takich problemów. A wpieprzyłeś się w walki i masz pretensje, że traktują ciebie jak zawodnika. To jest nie fair.
W pewnym momencie stanowisko Turskiego poparł też Hubert Mściwujewski. Sam Jóźwiak pozostał jednak niewzruszony.
– No ale trudno. To jest moje prawo, jestem biznesmenem, to jest moja organizacja – mówił.
Takie słowa tylko dolały oliwy do ognia.
– To nie jest twoje prawo. Jesteś teraz zawodnikiem, a nie prezesem, a chcesz później wykorzystywać jako prezes organizacji swoje możliwości i strefę wpływów do tego, żeby karać zawodnika, że potraktował ciebie jak zawodnika na konferencji. Sami oczekujecie dymów, prowokujecie takie sytuacje, puszczałeś filmik, który miał sprowokować Jacka Murańskiego, i byłeś wielce oburzony. A teraz chcesz wobec Ryty wyciągać konsekwencje…
Mimo krytyki „Prezes” nie zmienił stanowiska. Uparcie twierdził, że Krzysztof Ryta przekroczył granice i naruszył jego dobra osobiste. Niewykluczone więc, że sprawa znajdzie swój finał poza mediami. Jedno jest pewne – dyskusja o tym, czy Paweł Jóźwiak jest dziś bardziej zawodnikiem czy działaczem, jeszcze długo nie ucichnie.