Boks

(VIDEO) Kamil Szeremeta poddany przez narożnik po 6 rundzie. Ostre słowa krytyki ze strony Sulęckiego. „Nachapałeś się dolarów”

Kamil Szeremeta (21-2) zapisał po dzisiejszej nocy drugą porażkę w swojej zawodowej karierze. Na gali w El Paso zawalczył z doświadczonym Jaime Munguią (37-0).

Kamil Szeremeta vs Jaime Munguia walka boks

W pierwszych odsłonach pojedynku boks ze strony Polaka wyglądał dobrze, jednak z upływem czasu było widać wyraźną dominację Meksykanina. Finalnie po szóstej rundzie narożnik Szeremty postanowił przerwać walkę nie ryzykując tym samym dalszej utraty zdrowia. Dopuszczając Kamila do kontynuacji pojedynku spodziewać moglibyśmy się ciężkiego nokautu czego trenerze woleli uniknąć.

Maciej Sulęcki krytykuje Kamila Szeremetę

Początkowo rywalem Munguią miał być Maciej Sulęcki (29-2). Starcie było zaplanowane na 24 kwietnia, jednak Sulęcki zgłosił kontuzję. Oprócz tego doszły problemy z promotorem Andrzejem Wasilewskim, o których wspominał „Striczu” w swoich relacjach na Instagramie. Chodziło m.in. o uzyskanie wizy oraz o obóz treningowy w Ameryce pod walkę z Munguią.

Po pojedynku Kamila Szeremety głos zabrał Sulęcki, który skrytykował postawę Polaka.

„To się nachapałeś Kamilu dolarów. Szanujmy się przede wszystkim jako sportowcy. Kto myśli inaczej jest zwykłym kretynem. Walka dramat, źle się to oglądało, bardzo przykro się na to patrzyło” – napisał Sulęcki cytowany przez bokser.org

Sprawdź!  Artur Szpilka zaskoczył i wyszedł z konferencji. Nie chce udzielać żadnych wywiadów [WIDEO]

„Wk…m się, bo takiego Munguię to ja bym wciągnął nosem jak narkoman na sobotniej imprezie” 

Munguia chce teraz walki z Gabrielem Rosado (26-13-1). Po pojedynku z Szeremetą przyznał, że był zaskoczony jego odpornością na ciosy.

„To był mój trzeci występ w wadze średniej i z każdym kolejnym startem czuję się w tym limicie coraz bardziej komfortowo. Ale byłem pod wrażeniem tego, jak twardy okazał się Szeremeta i ile potrafił przyjąć” – powiedział Meksykanin.

Źródło: bokser.org / Twitter

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *