UFC

(VIDEO) Curtis Blaydes wygrywa walkę, choć rywal specjalnie mu w niej nie przeszkadzał…

Pojedynek, w którym lepiej nie mrugać! Dwóch wybuchowych przedstawicieli królewskiej kategorii wagowej, którzy nie przepadają za walką w pełnym dystansie zmierzy się ze sobą w kolejnym pojedynku UFC 266!

Curtis Blaydes od lat występuje pod banderą największej organizacji MMA. Amerykanin Mierzył się z najlepszymi z najlepszych, a nazwisko wyrobił sobie pokonując przed czasem między innymi Juniora dos Santosa, czy Alistaira Overeema. W swoim ostatnim występie poległ po brutalnym KO z rąk Derricka Lewisa, które zagwarantowało „The Black Beast” starcie o pas tymczasowego mistrza wagi ciężkiej. Była to też jedyna porażka Blaydesa w ostatnich 5-ciu występach.

Jaurzinho Rozenstruik z kolei walczył ostatnio bardziej w kratkę. Surinamczyk po 10-ciu wygranych z rzędu spotkał się w oktagonie z przyszłym mistrzem królewskiej kategorii wagowej, Francisem Ngannou, z którego rąk poniósł pierwszą porażkę w karierze. Swoją drogą „Bigi Boy” tylko dwa razy uznał wyższość przeciwnika. Ostatni raz był porażką na punkty z obecnym tymczasowym mistrzem wagi ciężkiej, Cirylem Gane. Jairzinho Rozenstruik wygrał w czerwcu bieżącego roku z Augusto Sakaiem przez TKO już w pierwszej rundzie i dzięki temu seria z ostatnich 5-ciu pojedynków wynosi 3-2.

Sprawdź!  Tak walki kończy jutrzejszy rywal Mateusza Gamrota - Scott Holtzman [WIDEO]

Przebieg walki

Runda 1

I ruszyli! Blaydes trafił lewym sierpem, ale Jairzinho szybko odpowiedział Amerykaninowi! Surinamczyk póki co bardzo spokojnie wyczekuje Blaydesa, który poszedł w nogi i sprowadza rywala po raz pierwszy w tej walce! Razor powoli zmienił pozycję do bocznej, zaczął pracować łokciem, ale też dołożył kolana na korpus leżącego Rozenstruika! Ten stara się odwrócić do pozycji bocznej tylnej, ale tam obrywa kolejnym ciosami od Curtisa Blaydesa. Albo pięścią, albo kolanami, ale cały czas obija przeciwnika Amerykanin. Surinamczyk wstaje, po czym prawie urywa głowę lewym sierpowym! Widać po Blaydesie, że dużo energii kosztowała go ta kontrola, ale Rozenstruik nie rzuca się do ataku. Razor trafia raz po raz pojedynczymi ciosami, ale nadziewa się przy jednym z podejść na uderzenie Surinamczyka! Bigi Boi podchodzi bliżej w ostatnich sekundach odsłony, ale tej rundy nie może zaliczyć do udanych.

Runda 2

Początek bardzo spokojny i to Jairzinho pierwszy podszedł bliżej oponenta. Pierwsza minuta jednak bardzo przespana przez obu fighterów. Blaydes nie podchodzi, bo boi się wymian. Ma z resztą rację, bo to Bigi Boi stara się podejść blisko niego. Zawodnicy trzymają dystans i próbują pojedynczych uderzeń sierpowymi, albo kopnięciami, ale nic z tego nie wychodzi. Amerykanin znów próbuje zejścia w nogi, ale obrywa przy tym krótkimi ciosami. Po chwili znów wracamy na środek oktagonu, gdzie Rozenstruik boi się podejść do Blaydesa, a ten nie chce ryzykować. I ZASKOCZYŁ ROZENSTRUIK LATAJĄCYM KOLANEM! Ale Razor uratował się obaleniem za obie nogi! Amerykanin z góry, powoli zmienia pozycję, ale dobrze przytrzymuje go Surinamczyk. Obaj fighterzy starają zadać sobie trochę bólu, ale po chwili kończymy rundę. Curtis Blaydes ma mocno spuchnięte prawe oko!

Sprawdź!  Francis Ngannou o walce z Jonem Jonesem: "Mam nadzieję, że to wydarzy się niebawem w Afryce."

Runda 3

Rozenstruik musi ruszyć agresywnie w tej odsłonie. Obie poprzednie rundy na kartach sędziowskich idą na korzyść Blaydesa, który teraz niespecjalnie napiera na Surinamczyka. Trzeba jednak przyznać, że dobrze kontruje, jeśli ma do tego możliwość. Bigi Boi pomachał rękoma w gardzie, ale zaraz oberwał niskim kopnięciem i został sprowadzony do parteru. Amerykanin wrócił na nogi, po czym spróbował przejścia górą do pozycji bocznej, ale skończył w półgardzie. Niemniej jednak na dwie minuty przed końcem to on jest w lepszej pozycji. Krótkie ciosy na głowę Rozenstruika, który próbuje się wykręcić z parteru, ale doświadczenie Razora bierze górę (dosłownie). Blaydes dokłada uderzenia na korpus, oprócz wciąż wymierzanych krótkich na głowę Jairzinho. Poszedł też łokieć, ale daleki był on od zakończenia walki. Sędzia zaraz kończy pojedynek i po oku Curtisa Blaydesa widać, czemu przetrzymał tę rundę w parterze!

Oficjalny wynik: Curtis Blaydes wygrywa jednogłośną decyzją!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *