UFC

Usman o potencjalnej walce z Błachowiczem: „Wyglądałbym jak Mike Tyson!”

Kamaru Usman w najnowszym odcinku swojego podcastu, który prowadzi z Henrym Cejudo wróci pamięcią do face offu z Janem Błachowiczem sprzed kilku lat.

Wspomniana sytuacja miała miejsce przy okazji gali UFC 276 z 2022 roku. „Cieszyński Książę” i „Nigeryjski Koszmar” spotkali się na zapleczu gali, którą zamykało starcie Adesanyi z Cannonierem.

Kamaru Usman był wówczas dominatorem dywizji półśredniej, ale od dłuższego czasu miał na oku kolejny tytuł. Ze względu na fakt, iż „The Last Stylebender” zasiadał na tronie kategorii średniej, Nigeryjczyk zagiął parol na pas wagi półciężkiej, który jeszcze w 2021 roku dzierżył Jan Błachowicz. Usman mówił w wywiadach, że jest w stanie pokonać Polaka.

Usman o spotkaniu z Błachowiczem: Byłem przy nim napakowany!

„Nigeryjski Koszmar”, który nie był widziany w klatce od porażki z Khamzatem Chimaevem, wrócił do face offu z Błachowiczem podczas ostatniego odcinka swojego podcastu. W rozmowie z Henrym Cejudo Usman

Widziałeś mnie? Widziałeś mnie wtedy? Widziałeś moją łapę obok jego? Stary, wszyscy mówili, że jest dużym półciężkim, ale byłem przy nim naprawdę napakowany. Mówię ci. Gdybym wtedy nie uważał, że jestem w stanie poradzić sobie w półciężkiej, to bym o tym nie myślał.

Zdaniem Nigeryjczyka w potencjalnym starciu byłby górą, dzięki swoim zapasom.

Sprawdź!  Karolina Wójcik totalnie zdominowała rywalkę! Czy wystarczyło to na kontrakt w UFC?

Na początku każdy ma dużą moc w pięściach, ale jak sprowadzisz takiego do parteru raz, potem drugi, zmuszasz, żeby pracował nad powrotem do stójki… Wtedy wszystko się zmienia. Taki miałem plan. To zresztą zrobił Glover Teixeira.

Nie mówię, że wyszedłbym z nim na wymianę w stójce. Zmęczenie zmienia nas wszystkich w tchórzy, więc jak kogoś trochę zmęczysz… Możliwe, że wyglądałbym na jego tle jak Mike Tyson. Dlatego podobało mi się to zestawienie. A widziałeś, nie byłem przy nim mały.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.