FAME MMA

Murański musiał przejść operację po walce z Tańculą! Jego nos był zmasakrowany: „Złamanie w czterech miejscach. Potrzebna była interwencja chirurga”

Krzysztof Rozpara zdradził, że podczas swojej walki Jacek Murański doznał kontuzji na tyle poważnej, że po gali musiał przejść operację.

Murański niespodziewanie zaliczył swój debiut na FAME 12. Początkowo z Arkadiuszem Tańculą miał walczyć jego syn, jednak doznał kontuzji i wypadł z pojedynku zaledwie tydzień przed galą. Jacek zdecydował się go zastąpić i zmierzyć z 20-lat młodszym przeciwnikiem.

Do walki doszło w klatce rzymskiej o wymiarach 3×3 metry. Przez cztery rundy „Muran” nie wyprowadził żadnego ciosu, a sam przyjmował ogromną ilość mocnych uderzeń. Kilkukrotnie padał na deski, jednak wstawał i inkasował kolejne ciosy.

W końcu został zdyskwalifikowany po tym, jak ugryzł Tańculę i wielokrotnie łapał się siatki. Nie słuchał uwag sędziego i walka została przerwana. Wielu uważa, że Murański zrobił to specjalnie, gdyż po gali Jacek mógł tłumaczyć, że „Aroy” nie wygrał tego starcia, bo zakończyło się dyskwalifikacją.

„Muran” nie miał jednak najmniejszych szans i opuścił klatkę ze zmasakrowaną twarzą. Po gali trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację bicepsa, którą nawet zrelacjonował na swoich social mediach.

Sprawdź!  (VIDEO) Tańcula o warunkach Murańskiego przed FAME 12: "Zgodziłem się na wszystkie warunki. Z tymi gołymi pięściami to było tak..."

Co ciekawe, Murański nie przyznał, że musiał przejść jeszcze jedną operację. Chirurg interweniował w sprawie nosa złamanego w czterech miejscach. Jacek potwierdził kontuzję, do której doszło w trakcie walki, dopiero gdy Krzysztof Rozpara powiedział o tym w ostatnim wywiadzie.

– Gdzie drwa robią tam wióry lecą…” . Skoro już prezes Krzysztof Rozpara o tym sam powiedział…. Tak to prawda podczas walki doznałem złamania nosa w czterech miejscach i nie można było tak po prostu nastawić go po walce- potrzebna była interwencja chirurgiczna( operacja) w klinice w Poznaniu. Ale: 1) Czy mi to przeszkadzało podczas walki? Nie. 2) Czy przez pogruchotany nos szukałem pretekstu do poddania i tym samym przerwania walki przez sędziego Jarosza? Nie Czy wyleciał mi w szybę samochodu ” WIELKI PTAK ” 🤔🤨🤣😂🤣😂😉😊 Nie … 😉 – napisał na swoim Facebooku Murański.

Źródło: Facebook

Sprawdź!  Jacek Murański po awanturze na ważeniu: "Jestem pod sprzętem, bo podobno jest zlecenie na mnie"

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *