Mocno skrytykowany Khabib przeprasza za słowa na temat Afganistanu: „Jesteś po prostu talibem. Jesteś szaleńcem, terrorysto”
Na konferencji w Rosji Khabib wypowiedział kontrowersyjne słowa, po których ruszyła lawina krytyki. Były mistrz UFC wyjaśnił, o co chodziło w jego wypowiedzi.
Dagestański Orzeł został zapytany przez jednego z dziennikarza o aktualną sytuację w Afganistanie. Khabib nie zamierzał wdawać się w dyskusję na ten temat i powiedział:
– [Transkrypcja lowking.pl] Masz coś wspólnego z Afganistanem? Ja też nie mam. Jesteśmy na konferencji prasowej poświęconej podpisaniu bardzo ważnej umowy dla rosyjskiego sportu. Nigdy nie było czegoś takiego nawet w piłce nożnej czy w hokeju. Nie chciałbym więc, żebyśmy w tak ważnym momencie rozmawiali o jakimś politycznym wydarzeniu, do którego doszło tysiące kilometrów stąd.
Po tych słowach na social mediach fightera pojawiła się masa krytycznych komentarzy: „Straciłeś fanów w Afganistanie. Jesteś dla nas nikim”, „Zawiodłeś miliony ludzi w Afganistanie”, „Jesteś po prostu talibem”, „Jesteś szaleńcem, terrorysto. Wolność dla Afganistanu!”
Na kolejnej konferencji Khabib przeprosił za swoje słowa i wyjaśnił, o co chodziło w jego wypowiedzi:
– Przemyślałem swoją odpowiedź. Myślę, że nie zostało to odpowiednio ujęte, gdy powiedziałem, że to, co dzieje się tysiące kilometrów stąd, mnie nie interesuje.
– Łączą mnie bardzo bliskie relacje z ludźmi z Afganistanu. Od 2012 roku trenuję w San Jose w Kalifornii. Niedaleko San Jose znajduje się Fremont, gdzie mieszka 150 tysięcy afgańskich rodzin. To największa społeczność afgańska poza Afganistanem. Mam wielu przyjaciół, bliskich mi ludzi z Afganistanu.
– Ludzi, którzy pracują w Google, w Apple czy sportowców albo zawodników MMA, właścicieli restauracji, imamów. Mam wielu przyjaciół z Afganistanu.
– Myślę, że zostałem źle zrozumiany. Chodziło mi tylko o to, że nie chciałem komentować wydarzeń politycznych. Mam nadzieję, że mi przebaczą, jeśli w jakikolwiek sposób ich obraziłem. Nie wstydzę się przepraszać. Każdy popełnia błędy. W głowie miałem to ułożone zupełnie inaczej i po prostu nie chciałem wypowiadać się na temat polityki.
– Ich ludzie wiele przecierpieli w swoim życiu. Jeśli ktoś prześledzi historię ich ostatnich 120 lat, wie o tym. Czuję ich cierpienie. Martwię się o nich i życzę im wszystkiego dobrego.
Źródło: lowking.pl
- Jon Jones zwrócił się do Topurii i Chimaeva. Wskazał, co muszą zrobić po bolesnych porażkach
- Jon Jones wspiera powrót McGregora na UFC 329: Przeszedł wiele, ale zawsze się podnosi
- Diego Lopes myśli o nowym rozdaniu w UFC. Coraz bliżej zmiany kategorii wagowej
- Josh Hokit chce wyrzucenia Aspinalla z UFC: Dajcie mi walkę o pas
- Hit ogłoszony! Tyson Fury wraca do ringu. Jego rywalem będzie Mariusz Wach



