KSWONE Championship

Lewandowski po rozmowie z menedżerem Soldicia! Były mistrz wróci do KSW?

Martin Lewandowski zabrał głos na temat ewentualnego powrotu Roberto Soldicia do organizacji. Czy Chorwat znów zawalczy na polskiej ziemi?

Najlepszy okres kariery popularnego „RoboCopa” przypadł właśnie na czas występów w KSW. Roberto Soldić stoczył w polskiej organizacji 9 pojedynków, z których zwyciężył w aż ośmiu. Do tego był podwójnym mistrzem w kategoriach średniej i półśredniej.

Po wypełnieniu kontraktu miał do wyboru szereg opcji, choć realne były tylko dwie: KSW i ONE Fighting Championship. Azjaci skusili Chorwata pokaźną sumą pieniędzy, ale Soldić kompletnie się im „nie zwrócił”. Debiut zakończył się przez No Contest po kolanie na krocze w wykonaniu rywala, a w kolejnym występie został ciężko znokautowany.

Soldić wróci do KSW?

Od czasu porażki z Kadestamem „RoboCop” nie wrócił do akcji. Jak się okazuje jest to wina ONE. Menedżer Soldicia, Ivan Dijakovic, skontaktował się z KSW sondując możliwość powrotu gwiazdy na europejskie podwórko. O wszystkim opowiedział Martin Lewandowski w rozmowie z kanałem InTheCagePL. Szef polskiej organizacji nie wykluczył możliwości ponownego angażu Chorwata:

Sprawdź!  Szef KSW wbił szpilkę w świat boksu! Wyjaśnił kwestię sędziów walki legend

Rozmawialiśmy z Ivanem, widząc, co się dzieje, że ONE FC się napaliło i nie do końca dotrzymali obietnic. No ale to są takie błędy, takie wiesz… młodości chciałbym powiedzieć, że na złego partnera postawili. Ja mam teraz komfortową sytuację, bo nam się do niego nie śpieszy, nie mamy oczekiwać. Ale jak Ivan podbił z tematem, to powiedziałem, że jestem skłonny pogadać. Wiemy, po co zrobiło to ONE FC, żeby zagrać nam na nerwach. Skończyło się tak, że Soldić się nie rozwinął, a z superstar stał się jakimś tam zawodnikiem, który jest nadal rozpoznawalny, ale wszyscy pamiętają walki w KSW, a ONE FC uważają za porażkę.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.