KSW

Kołecki powróci do KSW na starcie z Soldiciem? „Kto wygra, walczy z Narkunem o pas 93 kg”

Taki pojedynek bez wątpienia dostarczyłby kibicom ogromnych emocji. Trener Okniński proponuje starcie Kołecki vs Soldić jako eliminator do walki o pas.

Roberto Soldić ma aktualnie za sobą świetną serię zwycięstw. Wygrał 7 walk z rzędu, w tym 6 przed czasem i jest niepokonany od 2018 roku. W ostatnim pojedynku zmierzył się z legendą polskiego MMA Mamedem Khalidovem. Stawką był mistrzowski pas kategorii średniej, który na gali KSW 65 zmienił właściciela.

Już w drugiej odsłonie Chorwat znokautował Mameda potężnym lewym sierpowym. Fighter musiał przejść operację twarzoczaszki, a lekarze porównali uderzenie Soldicia do kopnięcia konia.

Po wygranej podwójny mistrz rzucił wyzwani Tomaszowi Narkunowi i ogłosił, że chce zdobyć kolejny tytuł. Następnie w wywiadach przyznał jednak, że może być mu ciężko dobić kilogramy do walki w kategorii półciężkiej. Jednocześnie dodał, że odpowiednia oferta zapewne skłoni go do walki z polskim mistrzem.

Natomiast Szymon Kołecki jest aktualnie poza organizacją KSW. Rozstał się z nią, gdyż nie mógł dogadać się w sprawie kolejnej walki. Miał zmierzyć się z Tomaszem Narkunem, jednak zażądał większych pieniędzy za starcie i aktualnie nie jest związany z żadną federacją.

Sprawdź!  Cezary Kęsik wygrywa w 3 rundzie! Niesamowite starcie z Marcinem Krakowiakiem!

Szef KSW Martin Lewandowski potwierdził, że zawodnik może powrócić w każdej chwili. Czy zobaczymy go w starciu z Roberto Soldiciem? Taki pojedynek zaproponował trener Mirosław Okniński. Zasugerował, że może być to eliminator do walki o pas z Tomaszem Narkunem. Potwierdził również, że Kołecki jest zainteresowany takim zestawieniem.

Eliminator do walki z Narkunem. Kołecki vs Soldić. Kto wygra walczy z Narkunem o pas 93 kg – napisał w poście, po czym w komentarzu dodał, że Polak ma duże szanse w starciu z podwójnym mistrzem.

– Roberto Robocop Soldić będzie leżał, będzie bity, będzie płakał. Kołecki zainteresowany walką – przekazał w kolejnym wpisie.

Źródło: Facebook

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *