GROMDA

GROMDA zabrała głos po awanturze! Mocna szpilka w WOTORE! „Nie świruj chłopie, że jesteś fighterem”

Wczorajsza awantura na gali WOTORE 7 wywołała ogromne zamieszanie w social mediach. Głos zabrała nawet organizacja GROMDA.

W najbardziej wyczekiwanym pojedynku wczorajszej gali zmierzyli się Kamil Minda i Szymon Nowowiejski. Debiutant znany jako „Apteka” w kontrowersyjny sposób doszedł do głośnej walki. Wszystko zaczęło się od jego ataku na freak fightera Amadeusza „Ferrariego”. Kiedy już zyskał rozgłos, w mocnych słowach wypowiadał się na temat zawodników Akademii Sportów Walki Wilanów i trenera Mirosława Oknińskiego.

GROMDA wbija szpilkę w WOTORE

„Apteka” zapowiadał, że zmiażdży Mindę, jednak w walce nawet na moment nie zagroził rywalowi. Nie wyprowadził nawet żadnego celnego ciosu, a sam skończył brutalnie rozbity. Nowowiejski doznał złamania szczęki oraz nosa i dodatkowo został uduszony do nieprzytomności.

Zaraz po zakończonym pojedynku doszło do wielkiej awantury. Ktoś z narożnika „Apteki” kopnął leżącego na macie Mindę. W obronie klubowego kolegi stanął Adam Okniński, po czym na środku areny walki wywiązała się szarpanina pomiędzy grupą osób. Jak się okazało, trener Mirosław Okniński został nawet uderzony butelką.

Po wszystkim niespodziewanie głos zabrała GROMDA. Na social mediach federacji pojawił się wpis, który, mimo iż nie mówi nic o WOTORE, to nie trudno się domyślić, że dotyczy wczorajszych wydarzeń. GROMDA słynie ze świetnej atmosfery, jeśli chodzi o zawodników. Od początku do końca okazują sobie wielki szacunek bez względu na wynik walki. Nawet jeśli pomiędzy nimi jest zła krew, po zakończonym pojedynku pogratulują sobie nawzajem i podadzą ręce.

Sprawdź!  WAZYL wraca do gry! Niepokonany bijok wystąpi na GROMDA 14

Nie było jeszcze sytuacji, by w ringu wybuchła awantura i zapewne do takiej nigdy nie dojdzie. Organizacja jest budowana na wzajemnym szacunku, a dla osób, które tego nie rozumieją, nie ma miejscu w szeregach federacji:

– SZACUNEK to WSZYSTKO. Pamiętaj o tym mój przyjacielu. Prawdziwy wojownik szanuje, każdego przeciwnika przed i po walce. Niezależnie od jej wyniku. Należy się szacunek za podjęcie i stoczenie krwawej bitki. Jeśli tego nie rozumiesz, to nie należysz do wojowniczej elity. Więc nie świruj chłopie, że jesteś fighterem – czytamy na Facebooku.

Bartosz

Od lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.