UFC

Gamrot zaskoczony kontuzją Poiriera! Nie wiedział, o uszkodzonych żebrach!

Po gali UFC 299 okazało się, że przez Mateusza Gamrota mogło nie dojść do jednej z głównych walk karty. Polak uszkodził bowiem żebra Dustinowi Poirierowi, o czym… nie miał zielonego pojęcia.

Zawodnicy American Top Team wspólnie przygotowywali się do gali UFC 299, która miała miejsce w Miami. Ich sparingi były tak ostre i mocne, że trener Mike Brown spodziewał się, że któryś z zawodników dozna urazu, który wyeliminuje go z wydarzenia.

Jak się okazało, obawy szkoleniowca sprawdziły się połowicznie. Zarówno Gamrot jak i Dustin Poirier zwyciężyli w swoich starciach. Po gali „The Diamond” w wywiadzie dla The MMA Hour zdradził, że… Polak rozwalił mu żebra.

Gamrot zaskoczony kontuzją Poiriera

Mateusz Gamrot wrócił już do Polski i spotkał się z przedstawicielami branżowych mediów. Porozmawiał z nim też Artur Mazur, który przytoczył kontuzję Poiriera.

– Te żebra to tak właśnie… Nic nie powiedział przed. Wiesz, o co chodzi? Powiedział dopiero po [walce] – odpowiedział zaskoczony „Gamer”.

Polak nawet w szatni, którą panowie dzielili wspólnie, nie miał pojęcia, że coś może doskwierać Poirierowi. Uraz Amerykanina musiał być efektem mocnych kotłów zapaśniczych, gdyż sam Mateusz nie stosował niepotrzebnej agresji. Dustin jednak nie dał po sobie poznać, że cokolwiek mu dolega.

Sprawdź!  Mateusz Gamrot z mocnymi słowami o McGregorze: "Jego fanem nigdy nie byłem, a po wczorajszej gali stracił wszystko do cna…"

– Ja nie jestem gościem, który łapie i trzyma, tylko to bardziej chodzi o intensywność i te scramble, które powstają w trakcie walki. Tam to było tak „wrrrrr”, tam się po prostu działo. One musiały chrupnąć gdzieś w trakcie tego wszystkiego. Ale, widzisz, no, nie przyznał się…

Dopiero powiedział po, więc… Bardzo przepraszam, Dustin, że tak się stało! Ale skoro mógł wyjść, zawalczyć i dać taką walkę, to nie było to chyba aż tak poważne.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.