UFC

Gamrot zabrał głos po UFC 282: „Niewiele zabrakło. Pomimo obrazu walki trzy pierwsze rundy dla Janka”

Mateusz Gamrot zabrał głos po gali UFC 282, która zakończyła się mocno zaskakującym werdyktem. Niestety waga ciężka nadal pozostaje bez mistrza.

W main evencie wydarzenia w Las Vegas do klatki powrócił Jan Błachowicz. Zmierzył się z Magomedem Ankalaevem w walce, która początkowo miała być jedynie eliminatorem, jednak przez kontuzję Jiriego Prochazki zyskała status mistrzowski.

Gamrot komentuje walkę Błachowicza

Pojedynek odbył się na pełnym dystansie i zakończył remisem. Jest to dopiero piąty taki przypadek w historii UFC, kiedy żaden z zawodników nie wygrał pojedynku o tytuł. Błachowicz lepiej radził sobie w pierwszych trzech rundach, natomiast w dwóch ostatnich dominował Rosjanin.

Wielu kibiców może oceniać werdykt za niesłuszny przez wspomniane dwie odsłony, gdzie Błachowicz w parterze był bezradny, jednak wydaje się, że najlepiej walkę wypunktował sędzia Sal D’Amato, który punktował 47-47. Według niego trzy rundy wygrał Polak, czwarta i piąta była punktowała dla Rosjanina, z tym że ostatnia z przewagą aż 10-8.

Na chłodno walkę ocenił Mateusz Gamrot, który zabrał głos po gali UFC282. Zaznaczył, że mimo wszystko Polak w jego oczach wygrał trzy pierwsze odsłony:

Sprawdź!  Michał Oleksiejczuk nie zawalczy z Hallem! Zaskakująca decyzja Jamajczyka!

– Szkoda walki wieczoru, szkoda Janka. Naprawdę niewiele zabrakło na kartach punktowych. Niewiele zabrakło do wygranej, więc szkoda, że tak się potoczyło. Pomimo ogólnego obrazu walki pierwsze trzy rundy dla Janka. Noga mocno wyłączona, zabrakło parę kopnięć, żeby to dokończyć.

– Niestety tak się nie stało, dwie pozostałe wyglądały inaczej. Ale i tak Jano jesteś turbokozakiem! Z takim mocnym zawodnikiem, 9 wygranych z rzędu. Naprawdę, szacunek, jesteś turbokozakiem. Wszyscy jesteśmy z ciebie dumni. Jeszcze chciałem zauważyć, że zanim został sprowadzony, wiele tych prób wybronił. Także naprawdę dobra defensywa zapaśnicza. Jano, podobało mi się.

Źródło: Instagram

Bartosz

Od lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.