Daniel Rutkowski zna już rywala na GROMDA 24: Nie będzie cepeliady

Jeden z najgłośniejszych nabytków GROMDA, Daniel Rutkowski, udzielił dłuższej wypowiedzi oficjalnemu portalowi organizacji,
– Szykuje się ciekawy debiut z rywalem z Black Power. Gość potrafi boksować. To dobrze, bo ze mną cepeliady nie będzie, mam precyzję i refleks – mówi Daniel RUTEK Rutkowski przed galą GROMDA 24: VENDETTA, która odbędzie się 27 lutego. Limitowana pula biletów na eBilet.
GROMDA 24: VENDETTA już 27 lutego. POLSKA SIŁA vs BLACK POWER 2! Limitowana pula biletów na eBilet.pl. Oglądaj NA ŻYWO w PPV na GROMDA.tv.
RUTEK zna rywala na GROMDA 24
Redakcja: 4 lata temu w walce bokserskiej w rękawicach pokonałeś niezłego zawodowca, Damiana Kiwiora. To wtedy przekonałeś kibiców, że utytułowany zapaśnik potrafi świetnie się bić?
Daniel RUTEK Rutkowski: To była moja piąta walka i potwierdzenie, że „coś” potrafię. A fanów boksu myślę, że przekonałem już w tej pierwszej z Przemkiem Runowskim w 2020 roku. Co z tego, że wywodzę się z zapasów. Pokazałem, że zapaśnik może dobrze boksować, choć nigdy wcześniej nie zajmowałem się tym sportem.
Rozmawialiście z „Kiwim” o rewanżu na zasadach GROMDY czyli na gołe piąchy?
Nie, nigdy nie było takiej rozmowy. Gdyby padła propozycja, to możemy dyskutować. Jestem wojownikiem i wezmę każdą sensowną walkę. A za takową uważam z Damianem Kiwiorem. Mam nadzieję, że przyciągnęłaby kibiców.
Co sadzisz o Damianie Kiwiorze jako GROMDZIARZU?
Widać, że odnalazł się w GROMDZIE, ma charakter, bo to bitny facet. W takiej federacji potrzeba ludzi jak KIWI. Jego walki są bardzo emocjonujące.
Być może na przeszkodzie waszej walki stanęłaby tylko waga. Ile kilogramów wniesiesz 27 lutego do małego ringu 4×4 m?
Dziś ważę tylko 72 kg i nie wiem, czy będzie coś więcej.
Zawsze imponowałeś sylwetką, ale po dłuższym rozbracie ze sportem faktycznie mało ważysz.
Na „wczasach” codziennie trenowałem, nawet po 3-4 razy, wiec nie było mowy, że się zapuszczę. Mimo że jestem drobny i niewysoki. Kiedyś był taki epizod, że robiłem dużo siły i doszedłem do 82 kg. Uznałem, że to przegięcie i zaczął zbijać, a taka normalna waga to 76-78 kg.
Będziesz walczył z zawodnikami NITRO, czy także tymi sporo cięższymi?
Na razie koncentruję się na rywalach z okolic 80 kg. Pytanie czy z większymi byłby sens. Mogę z nimi się zmierzyć, ale w MMA. W boksie na gołe piąchy taki potężny chłop zmiażdżyłby mnie swój a fizycznością, impetem, natarciem. Często to cepeliada, a im ktoś mniejszy, tym szanse nikłe. Gdyby doszło do kopnięć, wtedy byłoby łatwiej.
Wiesz z kim spotkasz się w debiucie w GROMDZIE?
Dostałem nazwisko, to zagraniczny zawodnik z BLACK POWER. Taki nabity, krótki, ale silny. I mój trener przyznał, że potrafi boksować. Więc w tej walce wspomnianej cepeliady nie będzie, lecz szermierka bokserska.
O tym, że zapaśnicy mają umiejętności pięściarskie rozmawialiśmy na początku wywiadu. Podczas zgrupowań zdarzało się, że ekipa zapaśników musiała w wolnym czasie pokazać swoją moc?
Słyszałem różne historie, w tym sprzed lat. Nawet takie, że zapaśnicy „wyjaśniali” bokserów, którzy mieli o sobie mniemanie, iż w boksie to nikt im nie podskoczy. A co ulicznych „spotkań” jeśli ktoś widzi krępych chłopaków, z kalafiorami, to raczej schodzi im z drogi i nie szuka problemów.
Co jest najtrudniejszego w pańskich przygotowaniach?
Szykuję się jak do walki bokserskiej, a trudnością jest… brak planu. Zdążyłem się zorientować, że nawet najlepszy game plan może pójść w piach po paru sekundach. Przecież nie wiadomo co rywal zrobi. Tutaj jest dużo nieprzewidywalności.
Mówi się, że „taniec” GROMDZIARZY zaczyna się od 2 rundy.
Zgadzam się. Pierwsza runda jest wyniszczająca, każdy ma mnóstwo sił i ognia, więc daje ile wlezie. Ale od drugiej rundy zaczyna się boks, konieczne są precyzja i refleks. Ci słabsi kondycyjnie są już zmęczeni i łatwiej ich ustrzelić.
W GROMDZIE nie ma miękkiej gry. Jesteś gotowy na poważne bitki i grożące konsekwencje w postaci złamanych rąk, nosów itp.?
O twarz się nie obawiam, bo morda może bić obita i nic nie będzie działo. Ale skoro powiedziałem A, to mówię B i walczę, nawet mimo ryzyka połamania rąk. Wiem, że trzeba być super precyzyjnym i stabilnym, bo szkoda łap.
Kto zaimponował najbardziej jeśli chodzi o GROMDZIARZY?
Myślę, że wskażę na Mateusza Don Diego Kubiszyna. Bardzo ładnie boksuje, nie daje sobie zrobić większej krzywdy. Walczy mądrze, taktycznie, inteligentnie.
Źródło: informacja prasowa.



