UFC

Błyskawiczna odpowiedź Conora McGregora! Wyciągnął zdjęcie Rogana sprzed lat!

Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź Conora McGregora! Irlandczykowi ewidentnie nie spodobała się wypowiedź komentatora UFC, Joe Rogana.

W ostatnim czasie dużo mówi się o zażywaniu sterydów przez Conora McGregora. Największa gwiazda MMA na świecie ubiegłorocznego pojedynku z Dustinem Poirierem nie znajdował się na liście zawodników testowany przez Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA).

Irlandczyk, jak zapowiedział, do tego grona ponownie dołączy w lutym. Zdaniem wielu fanów i ekspertów, pozostały czas jest idealnym okresem, by „The Notorious” wyczyścił organizm z niedozwolonych substancji, które miał zażywać od czasu walki z „The Diamondem”. Według komentatora UFC, Joe Rogana, Irlandczyk faktycznie zażywa sterydy i to w ogromnych ilościach.

– Cały czas ściąga koszulkę i się napina. Wygląda, jakby jego mocz mógłby stopić kubek USADA. Jego próbka wypaliłaby spód w tym pojemniczku… – powiedział na łamach swojego podcastu The Joe Rogan Experience – Dziwna sprawa z tą luką w regulaminie Agencji. Pozwala to na wyjście z puli testowanych i wskoczenie na „soczek”.

Te słowa nie mogły ominąć „The Notoriousa”. Były podwójny mistrz UFC oczywiście nie był zadowolony z wypowiedzi komentatora federacji, któremu po niemal każdej walce udzielał wywiadu. McGregor jak szybko odpowiedział Roganowi, tak szybko i wpis usunął.

Sprawdź!  Jan Błachowicz przygotowany na wojnę! "Spójrzcie na jego rekord... Czas to zatrzymać!"

W Internecie jednak nic nie ginie.

Joe wygląda, jakby jego siki topiły noszone przez niego majteczki, tak długo w firmie i nigdy nie zawalczył hahaha. Ah, zawody w taekwondo, dzwońcie po gliny hahaha – napisał McGregor dodając przy tym zdjęcie porównujące sylwetkę komentatora w wieku 25 i 52 lat.

Conor od czasu zdania pierwszego testu dla USADA będzie musiał odczekać 6 miesięcy, zanim ponownie wystąpi w oktagonie. To oznacza, że najwcześniej zobaczymy go w sierpniu… choć Irlandczyk szukał sposobu, by nastąpiło to wcześniej,

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.