UFC

Medalista olimpijski przerwał milczenie po szokującym nokaucie na UFC 331: Będę wielki

Gable Steveson zabrał głos kilka dni po sensacyjnej porażce na UFC 331. Złoty medalista olimpijski, który przed galą był największym bukmacherskim faworytem w historii organizacji, został znokautowany przez Seana Sharafa w zaledwie 12 sekund. Teraz odniósł się nie tylko do samej walki, ale również do poważnych zarzutów z przeszłości, o których jego rywal mówił podczas konferencji prasowej.

Steveson zmierzył się z Seanem Sharafem na karcie głównej UFC 331. Mało kto spodziewał się takiego rozstrzygnięcia – medalista olimpijski był gigantycznym faworytem, ale już po 12 sekundach został ciężko znokautowany i zanotował pierwszą zawodową porażkę.

Po zakończeniu pojedynku Steveson natychmiast opuścił oktagon. Nie został nawet na oficjalne ogłoszenie wyniku i moment, w którym sędzia uniósł rękę Sharafa. Takie zachowanie spotkało się z krytyką między innymi Joe Rogana oraz Daniela Cormiera.

Kilka dni po walce Steveson zdecydował się opublikować obszerne oświadczenie.

Steveson zabrał głos po porażce na UFC 331

Zawodnik rozpoczął od zwrócenia się do swojej rodziny, przyjaciół oraz kibiców.

Sprawdź!  UFC 301: Gdzie oglądać? Transmisja na żywo

– To oświadczenie jest dla mojej rodziny, moich przyjaciół, moich fanów i ludzi, którzy naprawdę mnie znają i wiedzą, jakim jestem człowiekiem. Wiem, że są osoby, które nigdy nie będą mnie wspierać, niezależnie od tego, co powiem lub zrobię. To ich wybór. Ja zwracam się jednak do ludzi, którzy znają mnie nie tylko jako sportowca, ale również jako męża i ojca małej córki.

Steveson odniósł się następnie do sprawy z czasów studenckich, którą Sharaf poruszył przed ich pojedynkiem.

– Przed tygodniem walki i w jego trakcie mój przeciwnik poruszył sprawę z okresu moich studiów. Uważam, że zrobił to po to, żeby wejść mi do głowy. Jednocześnie ponownie otworzył temat, który został wyjaśniony wiele lat temu.

Amerykanin stanowczo zaprzeczył stawianym mu wówczas zarzutom. Podkreślił również, że nie postawiono mu zarzutów karnych.

– Chcę powiedzieć jasno: nie zrobiłem niczego, o co mnie oskarżano. Nigdy nie postawiono mi zarzutów popełnienia przestępstwa, a prokurator ostatecznie zamknął sprawę. Te oskarżenia nie zostały zignorowane ani zamiecione pod dywan. Zostały bardzo dokładnie przeanalizowane, a ja w pełni współpracowałem z organami ścigania. Przeprowadzono również osobne postępowanie w ramach Title IX.

– Nie było żadnych zarzutów karnych, żadnego wyroku ani stwierdzenia mojej odpowiedzialności. Sprawa została zamknięta i obecnie nie toczy się wobec mnie żadne postępowanie prawne. Mój prawnik również przeprowadził własne dochodzenie i publicznie stwierdził, że nawet gdyby przepisy zostały zmienione, rezultat byłby taki sam. Dziś mówi to samo za siebie.

Steveson zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z powagi tego rodzaju oskarżeń.

Sprawdź!  Oliveira odrzucił potencjalnych rywali! Dojdzie do pojedynku z Gamrotem?

– Rozumiem, jak poważne są takie zarzuty. Rozumiem również, że ludzie mogą mieć pytania, kiedy słyszą tylko część historii. W przyszłości będę skupiał się na mojej żonie, córce, rodzinie i pracy, która jest przede mną. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają. Wiem, kim jestem. Moja rodzina wie, kim jestem. Wiedzą to ludzie, którzy byli ze mną przez całe życie. To ma dla mnie znaczenie i właśnie na tym będę się koncentrował.

Na koniec medalista olimpijski odniósł się już bezpośrednio do porażki z Sharafem.

– Jeśli chodzi o mojego przeciwnika, gratulacje. Trafiłeś mnie. Popełniłem błąd. To była twoja noc. Tak samo jak w czasach zapaśniczych, kiedy po porażce wróciłem z ogromną wolą zwycięstwa i koncentracją, która doprowadziła mnie na szczyt mojego sportu, wierzę, że wynik sobotniej walki popchnie mnie do tego samego. Będę wielki i ta porażka mnie nie zatrzyma.

Po UFC 331 zawodowy rekord Stevesona wynosi 4-1, natomiast jego bilans w UFC to 1-1. Sensacyjna przegrana z Sharafem była pierwszym niepowodzeniem w jego zawodowej karierze MMA.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.