UFC

Arman Tsarukyan rozłożył wagę lekką UFC na czynniki pierwsze. Tego rywala widzi dla Topurii

Arman Tsarukyan przedstawił swój punkt widzenia na sytuację w kategorii lekkiej UFC. „Ahalkalakets” odniósł się między innymi do przyszłości Ilii Topurii po utracie mistrzowskiego pasa oraz zdradził, jak widzi własną drogę do tytułu.

Arman Tsarukyan od dłuższego czasu znajduje się w ścisłej czołówce dywizji lekkiej. Ormianin na kolejną mistrzowską szansę będzie musiał jednak jeszcze zapracować. Podczas UFC 331 wystąpi w co-main evencie, w którym jego przeciwnikiem będzie niezwykle niebezpieczny Mauricio Ruffy.

Wygrana powinna znacząco przybliżyć „Ahalkalaketsa” do walki o pas. Jeszcze niedawno potencjalnym rywalem Tsarukyana w mistrzowskim starciu wydawał się Ilia Topuria. „El Matador” stracił jednak tytuł na UFC Freedom 250, gdzie musiał uznać wyższość Justina Gaethje.

Układ sił w kategorii lekkiej ponownie się więc zmienił. Tsarukyan ma jednak konkretną wizję tego, jak mogą potoczyć się najbliższe miesiące.

Tsarukyan wskazał rywala dla Topurii. Później ponowna walka o pas?

Ormianin został zapytany o dalsze losy Ilii Topurii. Jego zdaniem były mistrz powinien najpierw otrzymać nieco łatwiejsze zestawienie, które pozwoli mu wrócić na zwycięską ścieżkę. Tsarukyan wskazał nawet konkretne nazwisko – Michaela Chandlera.

Sprawdź!  Mateusz Gamrot przejedzie się po Dariushu? Bukmacherzy mają pewnego faworyta!

On wciąż dochodzi do siebie i prawdopodobnie następna będzie dla niego walka z Michaelem Chandlerem, a później może wrócić i zawalczyć o tytuł – powiedział Tsarukyan. – Kto inny? Po tej walce potrzebuje kogoś łatwego, łatwej walki, a dopiero później może wrócić i znów walczyć.

„Ahalkalakets” został również zapytany o znaczenie jego wrześniowej potyczki z Ruffym. Tsarukyan uważa, że już teraz zasługuje na miano pierwszego pretendenta, a zwycięstwo na UFC 331 powinno ostatecznie przypieczętować jego mistrzowską szansę.

– Już jestem pretendentem numer jeden – stwierdził Tsarukyan.

Rywalizacja na szczycie dywizji pozostaje jednak ogromna. Ormianin wymienił kilka nazwisk, które wciąż mają wiele do powiedzenia w kategorii lekkiej. W tym gronie znaleźli się Charles Oliveira, Paddy Pimblett, Ilia Topuria oraz Max Holloway.

– Jest wielu zawodników ze ścisłej czołówki. Ja, wciąż Oliveira. Paddy Pimblett. Topuria. Max Holloway też jest bardzo mocny. Ale kiedy pokonam Ruffy’ego, zawalczę o pas, a później będę mógł wybierać, z kim chcę się zmierzyć – zapowiedział Tsarukyan.

Plan „Ahalkalaketsa” jest zatem prosty. Najpierw zamierza rozprawić się z Ruffym, następnie sięgnąć po mistrzowski pas, a dopiero później myśleć o wyborze kolejnych rywali. UFC 331 może być dla niego ostatnim krokiem na drodze do upragnionego title shota.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.