PRIME 18: Bagieta wrócił i wygrał. Wampirek przegrał w 2. rundzie

Podczas gali PRIME Show MMA 18 do klatki powrócił Michał „Bagieta” Gorzelańczyk. Tym razem jego rywalem był Dawid „Wampirek” Baran, który stanął przed kolejną próbą odniesienia pierwszego większego sukcesu we freak fightach.
Tym razem wokół „Bagiety” nie było już tak głośno jak przy jego wcześniejszych występach. Zawodnik, który przez lata należał do najbardziej wyrazistych postaci konferencji prasowych, przed galą zachowywał spokój i unikał niepotrzebnych prowokacji. Trudno się temu dziwić, ponieważ pojedynek z „Wampirkiem” od początku nie budził wielkich emocji i większość kibiców wskazywała Gorzelańczyka jako zdecydowanego faworyta.
Dawid Baran przystępował do swojego drugiego indywidualnego występu w świecie freak fightów. Wcześniej kibice mogli oglądać go przede wszystkim w nietypowych starciach przeciwko Mariuszowi Wachowi oraz Jackowi Murańskiemu, w których walczył w przewadze liczebnej. Oba pojedynki zakończyły się jednak jego porażkami. Tym razem „Wampirek” mógł korzystać z pełnego arsenału technik K-1, podczas gdy „Bagieta” ograniczał się wyłącznie do boksu. Mimo tej przewagi regulaminowej niewielu dawało Baranowi realne szanse na zwycięstwo.
PRIME 18: Bagieta vs Wampirek – przebieg walki
Runda 1. – Bagieta skrócił dystans i wysoko trzymał gardę. Wampirek próbował kopnięć, próbował odwinąć się z jakimś ciosem, ale w niespełna 30 sekund był liczony po nawałnicy na siatce. Za moment kolejna salwa bomb Bagiety, który zamknął rywala na siatce. Wampirek próbował wszystkiego, wchodził z frontem w pierwszej akcji, ale to było za mało. Gorzelańczyk rąbał hakami na tułów, dokładał ciosy na szczękę, a Dawid Baran ciężko dyszał po kolejnych ciosach. Wampirek nie miał już sił nawet na kilka sekund klinczu i padał po każdej szarży Bagiety.
Runda 2. – Bagieta błyskawicznie wszedł z serią uderzeń, ale schylony Wampirek unikał liczenia. Wampirek wykonał skok z kopnięciem, ale nic to nie dało. Bagieta napierał, bił po żebrach, ale Baran nie miał zamiaru się poddać. Sędzia dawał mu szansę, liczył, ale Wampirek unosił ręce – choć nie miał już kompletnie sił. Bagiera rąbał po tułowiu… A sędzia przed końcem 2. rundy zakończył pojeydnek.
Wynik: Bagieta wygrał przez TKO w 2. rundzie.



