Jon Jones wspiera powrót McGregora na UFC 329: Przeszedł wiele, ale zawsze się podnosi

Jon Jones nie szczędził ciepłych słów pod adresem Conora McGregora przed jego długo wyczekiwanym powrotem do oktagonu. Były podwójny mistrz UFC przyznał, że widzi wiele podobieństw między własną drogą a historią Irlandczyka.
Już w przyszły weekend podczas gali UFC 329 w Las Vegas Conor McGregor zmierzy się z byłym posiadaczem pasa BMF Maxem Hollowayem. Dla „Notoriousa” będzie to pierwszy występ w oktagonie od pięciu lat. Irlandczyk stanie przed szansą odniesienia pierwszego zwycięstwa w UFC od stycznia 2020 roku i zapisania jednej z najbardziej spektakularnych historii powrotu w sportach walki.
W ostatnich miesiącach McGregor otwarcie mówił o problemach, z jakimi zmagał się poza klatką. Wspominał między innymi o kłopotach prawnych oraz walce z uzależnieniami. Podobne doświadczenia ma również Jon Jones, który przez lata swojej kariery wielokrotnie trafiał na pierwsze strony gazet nie tylko za sprawą sportowych sukcesów.
Wszystkie walki UFC 329 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Jones: McGregor nie musi już walczyć, a mimo to wraca
W rozmowie z Red Corner MMA były mistrz UFC przyznał, że darzy McGregora ogromnym szacunkiem za decyzję o powrocie do rywalizacji.
– Conor nie musi już walczyć. Ma wszystko. Tym bardziej szanuję fakt, że wraca do oktagonu – powiedział Jones.
Amerykanin podkreślił, że taka decyzja pokazuje, iż mimo ogromnego majątku i sukcesów Irlandczyk wciąż pozostaje przede wszystkim wojownikiem.
– To pokazuje, że w głębi serca jest prawdziwym fighterem. Ja osiągnąłem pewien poziom i zdecydowałem się odejść. Conor natomiast wraca. To tylko dowodzi, jak bardzo kocha ten sport i że mimo całego sukcesu nadal ma w sobie duszę zawodnika. Trzymam za niego kciuki, jestem z niego dumny i uważam, że jest wyjątkowy. Jako biznesmen pokazał całemu światu MMA, że zawodnicy mogą być kimś więcej niż tylko fighterami. Możemy zbudować własną markę i stworzyć coś naprawdę wielkiego.
Jones przyznał również, że od lat pozostaje wielkim fanem McGregora i podziwia sposób, w jaki Irlandczyk radzi sobie z kolejnymi przeciwnościami.
– Jestem jego ogromnym fanem i myślę, że pozostanę nim do końca życia. Przeszedł wiele trudnych chwil, miał wzloty i upadki, podobnie jak ja. Ale zawsze potrafi się podnieść. To świetny przykład dla bardzo wielu ludzi – dodał.
Jon Jones i Conor McGregor od lat utrzymują dobre relacje. W ubiegłym roku Irlandczyk publicznie wsparł Amerykanina po tragicznej śmierci jego brata Arthura, publikując poruszający wpis skierowany do całej rodziny byłego mistrza UFC.



