GROMDA

Mikołaj MAJK Prabucki przed GROMDA 24: Moja walka to pewniaczek!

Powracający do walk na gołe pięści Mikołaj MAJK Prabucki jest bardzo pewny siebie przed galą GROMDA 24.

Wcześniej nie byłem raczej stawiany w roli faworyta, a najczęściej wygrywałem. Dzisiaj moja walka to pewniaczek, bądźcie o to spokojni! – mówi Gdynianin Mikołaj MAJK Prabucki przed galą GROMDA 24: VENDETTA, która odbędzie się w piątek, 27 lutego. Limitowana pula biletów na eBilet.

Wszystkie walki GROMDA 24 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TYPKURSYBUKMACHER
„Chacia” wygra walkę1.55FORTUNA
„Heavy Heart” wygra walkę2.15FORTUNA

MAJK naładowany przed galą GROMDA 24

Redakcja: Po walkach indywidualnych, w tym turniejowej, czas na pokaz siły i sportowego błysku w ekipie POLSKIEJ SIŁY.

MAJK: Czekałem na takie wyzwanie, więc jeśli mam boksować z kimś z BLACK POWERS to bardzo mi pasuje. Wcześniej jakieś były przymiarki do zagranicznego rywala, a teraz wreszcie to nastąpi. Ale specjalnie nie muszę się motywować, bowiem do każdego pojedynku wychodzę na 100 procent naładowany i mega profesjonalnie przygotowany.

Historia Twoich walk w GROMDZIE nie jest długa, ale konkretna!

Sprawdź!  BALBOA vs GORILLA na GROMDA 19! Kolejny hitowy extrafight

Zacząłem od zwycięstwa z rywalem z Elbląga – CZAJNIKIEM. Niestety, złamanie prawej ręki pokrzyżowało plany i nie mogłem wyjść do półfinału. Bardzo żałowałem, a poza tym wiedziałem, że czeka mnie przerwa. Nie zamierzałem jednak pasować, bo skoro lewą ręką miałem zdrową, to ją wzmacniałem. W tamtym roku biłem się na trzech galach GROMDY, co prawda zacząłem od porażki – mimo niezłych pierwszych minut i posłania przeciwnika na deski – z KIWIM, ale potem pokonałem i NIEDŹWIEDZIA, i ŁYSEGO. Chcę pójść za ciosem i za chwilę znów zobaczycie mnie w ringu.

Progres z walki na walkę jest odczuwalny?

Większość osób jest krytycznych wobec siebie i ze mną jest podobnie. Na gorąco po walkach wydawało mi się, że walczyłem dobrze, lecz bez specjalnej poprawy itd. Ale kiedy siadłem i na spokojnie zacząłem analizować, to wychodziło, że jest progres i to znaczący. Przede wszystkim lepsze praca nóg i myślenie w ringu. Potrafię szybko wyciągnąć wnioski i na szybko dokonać zmian w bitce. 

Jak ważna rolę odgrywa tzw. głowa?

Niesamowicie ważną. Moja głowa już się nie „pali”. Bez przechwalania powiem, że zimna głowa plus bardzo dobra forma i brak kontuzji składa się na jedno słowo „pewniaczek”. 

Wywodzisz się ze sportów walki?

Sprawdź!  Brutalny nokaut! Ruszki wygrywa ćwierćfinał GROMDA 20 [WIDEO]

Mam 33 lata, a w świecie sportów walki jestem od 20. roku życia. Późno zacząłem, ale może i lepiej, bo w żadnym stopniu nie czuję się wypalony. Najpierw było K-1 u trenera Jarosława Miotka, potem boks u Adriana Nowosada, a teraz ćwiczę pięściarstwo pod okiem Jacka Tomków i Tomasza Jabłońskiego, byłego Wicemistrza Europy i Olimpijczyka z Rio de Janeiro. Poza tym doceniłem i mocno postawiłem na pracę z trenerem przygotowania motorycznego Kacprem Karaśkiewiczem. Szkoda, że takiej świadomości nie miałem wcześniej, gdyż inaczej ułożyłaby się walka z KIWIM. Byłbym w stanie po kryzysie jeszcze się zerwać i dopiąć swego.

Rewanż z Damianem Kiwiorem wchodzi w grę?

Pewnie nie miałby nic przeciwko, ale chyba trzeba poczekać na to, co się wydarzy w kategorii NITRO. Na miejscach 1-2 są LUTA i ZIOMUŚ, zobaczymy kto wygra, a ja plasuję się na 3 lokacie, więc chętnie zmierzyłbym się z wygranym. Ale to tylko głośne rozważania, nic pewnego. Na KIWIEGO chyba też czeka jeszcze jedna, bardzo interesująca opcja.

Co jeszcze wyróżnia MAJKA na galach GROMDY?

Wskazałbym na szybkość. Ciągle słyszę od różnych osób, że jestem niesamowicie szybki i są pod wrażeniem. Pewnie się powtórzę, ale ja ciągle oczekuję więcej i więcej od siebie, dlatego taki super zachwycony nie jestem. Choć czuję, że szybkość i eksplozywność są na fajnym poziomie.

VENDETTA, czyli zemsta…

Sprawdź!  Walka Pasternaka z Jokerem tylko na brutalnych zasadach! "Do zwycięstwa, bez czasu, idzie wszystko" [WIDEO]

Za młodego wyszumiałem się, dziś jestem przykładną głową rodziny, ojcem mojego 10-letniego synka, który też już złapał bokserskiego bakcyla. W ringu zmieniam się w sportową bestię, poza nim nie szukam głupot.

Źródło: informacja prasowa.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.