Błachowicz o błędach popełnianych przez rywali Teixeiry – „Być może to jego zagrywka? Ja będę czekał spokojnie”
Cieszyński Książę w kolejnym pojedynku przystąpi do drugiej w karierze obrony mistrzowskiego pasa. Mimo że tym razem jest dużym faworytem, zawodnik wie, że to może być jego najtrudniejsza walka.
Jan Błachowicz powrócił do treningów po ostatnim zwycięstwie nad Israelem Adesanyą. Fighter w rozmowie z portalem FightSport.pl odpowiedział na kilka pytań dotyczących nadchodzącego starcia. Do oktagonu mistrz wejdzie ponownie we wrześniu na UFC 266.
Tym razem Polak zmierzy się z Gloverem Teixeirą. Weteran ma na swoim koncie 32 wygrane i 7 porażek. Po serii 5 zwycięstw Brazylijczyk dostał szansę na walkę o pas. Zawodnik ma 41-lat i to prawdopodobnie jego ostatnia szansa na tytuł.
– To będzie kolejne wyzwanie. Jeżeli ktoś myśli, że to będzie łatwa walka, to się grubo myli. Nastawiam się na to, że to może być bardzo ciężki bój ze względu na to, że to może być jego ostatnia walka, może to być jego ostatnia szansa walki o pas. Da więc z siebie wszystko i zrobi wszystko, aby ten pas zdobyć. Nastawiam się na najlepszego Glovera, jaki kiedykolwiek wszedł do oktagonu – powiedział Błachowicz.
W ostatnim pojedynku Brazylijczyk zmierzył się z Thiago Santosem, którego poddał w 3. rundzie. Zanim jednak się to udało, wydawało się, że to Santos może skończyć rywala przed czasem. Teixeira jest jednak bardzo wytrzymały na ciosy i potrafi powrócić po największym kryzysie.
– To jest właśnie błąd jego rywali, którzy, gdy go trafią, to bardzo mocno się podpalają, idą go wykończyć, a on ma twardy łeb i potrafi wrócić. Być może to jest jego zagrywka? Ja się więc podpalał nie będę i będę czekał spokojnie – wyjaśnił mistrz.
– Tak jak Gustafsson. Wyczekał do czwartej rundy i w końcu go usadził. Gdy trafił go Santos, to narzucił takie tempo, bo go chciał wykończyć. On to przetrwał, też go troszeczkę podjechał i później [Santos] nie miał już w parterze nic do powiedzenia – dodał.
- Nagła zmiana przed UFC Abu Dhabi! Jan Błachowicz znów stracił szansę na rewanż
- Michael Chandler stanął w obronie Conora McGregora: Jednego nie można o nim powiedzieć
- Paddy Pimblett współczuje Conorowi McGregorowi. „Naprawdę szkoda, trzeba mu współczuć”
- UFC 329: Conor McGregor wrócił… i doznał kontuzji! Szybka wygrana Maxa Hollowaya
- UFC 329: Paddy Pimblett udusił Saint-Denisa w 52 sekundy! Anglik wraca do gry o tron [VIDEO]



