GROMDA

GROMDA 25: Rezerwowy Dziki rozbił Ziemka. Trafił do finału po długiej walce

Za nami półfinał numer dwa turnieju gali GROMDA 25.

Podtytuł gali – „Powrót do korzeni” – od początku sugerował, że kibice ponownie zobaczą to, co przez lata stanowiło znak rozpoznawczy organizacji Mariusza Grabowskiego. Po okresie skupionym na meczach drużynowych i specjalnych projektach federacja wróciła do klasycznego turnieju rozgrywanego podczas jednego wieczoru. W drabince znalazło się ośmiu zawodników marzących o końcowym triumfie. Droga do finału była jednak długa i wymagająca. Właśnie zakończył się drugi z półfinałów. Jaki miał przebieg?

GROMDA 25: Półfinał #2 – relacja

RUNDA 1. – Dziki zastąpił German Beara w półfinale. To on ruszył z pierwszymi ofensywnymi akcjami i szukał „dołów” Ziemka. Dużo wyższy Ziemek nie panikował, dobrze czuł ring 4×4 m. Mocna wymian na środku ringu, odskoczyły głowy po obu stronach. Ziemek posyłał długie proste, ale dał się zamknąć w ostatnich sekundach w narożniku.

RUNDA 2. – Ziemek doskakiwał z pojedynczymi ciosami, ale był przy tym bardzo skuteczny. Dziki nie potrafił za nim nadążyć i wypuszczał walkę z rąk. Przestrzelił kilkoma ciosami na korpus, a do tego Ziemek oberwał palcem prosto w oko. Rozjuszony po wznowieniu trafił lewym, potem lewym-prawym i znów długim lewym Ziemek. Dziki często otwierał pięści, przez co gubił skupienie.

Sprawdź!  Tomasz Gromadzki zdradza na co przeznaczy pieniądze po wygranej na GROMDA 6! "Jak wygram, to kupię do firmy nowy karawan"

RUNDA 3. -Dziki obniżył pozycję, czym zaskoczył Ziemka. Kilka akcji Dzikiego i Ziemek był liczony, a po kolejnej szarży znów padł ofiarą nokdaunu. Dziki skracał dystans, poczuł rywala na widelcu. Ziemek dobrze odpowiedział prawym. Dziki rozkręcał się z każdą sekundą, a kryzys kondycyjny przeciwnika tylko mu pomagał.

RUNDA 4. – Dziki za namową trenerów pressował Ziemka, który szukał lewego prostego w kontrze. Rezerwowy doskakiwał i dobrze przechodził do półdystansu. Ziemek polował na pojedyncze uderzenia, aż wreszcie naruszył Dzikiego. Rywal zasłonił twarz ręką, przetrzymał szarżę i odpowiedział zabójczym ciosem. Ziemek liczony i nie zdołał wrócić do walki!

Wynik: Dziki awansował do finału.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.