UFC

Ian Garry wbija szpilkę Makhachevowi: Rączka już zdrowa?

Ian Machado Garry nie przestaje podważać doniesień o kontuzji dłoni Islama Makhacheva. Irlandczyk włączył się do medialnej wymiany zdań, która od kilku dni toczy się wokół niedoszłego superfightu z udziałem Ilii Topurii.

Przypomnijmy – mistrz wagi półśredniej Makhachev oraz czempion kategorii lekkiej Topuria przerzucają się argumentami dotyczącymi tego, dlaczego ich pojedynek nie doszedł do skutku podczas gali planowanej w Białym Domu. Ostatecznie Topuria zmierzy się z Justinem Gaethjem w walce unifikacyjnej, choć przez długi czas to właśnie starcie z Dagestańczykiem było najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Garry wbija szpilę Makhachevowi. „Rączka już zdrowa?”

Po tym, jak Topuria oskarżył Makhacheva i jego menedżera o wycofanie się z negocjacji na ostatniej prostej, mistrz nie pozostał dłużny i przedstawił własną wersję wydarzeń. Zarzucił rywalowi żądanie zbyt wysokiej gaży oraz sabotowanie rozmów z władzami UFC.

W cieniu tej wymiany zdań Makhachev skupia się na powrocie do zdrowia i kolejnej obronie pasa. Nie wszystkim jednak podoba się to, że więcej uwagi poświęca medialnym przepychankom niż ustaleniu kolejnej walki.

Sprawdź!  Kamaru Usman vs. Jan Błachowicz? Nigeryjczyk zapowiada zmianę kategorii! "Jan, Jiri - w takie walki celuję"

Głos w sprawie zabrał Ian Machado Garry, który w mediach społecznościowych zaczepił mistrza:

A zatem rączka już zdrowa? Nie masz więcej wymówek, do zobaczenia w sierpniu.

Irlandczyk jasno zasugerował, że nie do końca wierzy w problemy zdrowotne Makhacheva i już teraz wybiega myślami w stronę potencjalnego starcia o pas.

Garry zapracował na swoją pozycję solidnymi występami. W ostatnim pojedynku pokonał Belala Muhammada na gali UFC w Katarze, odbudowując się po porażce ze Shavkatem Rakhmonovem. Wcześniej zanotował również zwycięstwo nad Carlosem Pratesem, co tylko wzmocniło jego argumenty w walce o title shota.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy Irlandczyk poddaje w wątpliwość kontuzję Makhacheva. Już wcześniej sugerował, że uraz dłoni może być jedynie pretekstem do odsunięcia w czasie konfrontacji z czołowymi zawodnikami dywizji półśredniej.

Napięcie wokół mistrza rośnie, a kolejni pretendenci ustawiają się w kolejce. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące w kategorii półśredniej mogą przynieść prawdziwe przetasowania.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.