UFC

Sean O’Malley zwyciężył na UFC 324! Yadong Song nie powstrzymał byłego mistrza

W co-main evencie gali UFC 324 do oktagonu powrócił były mistrz wagi koguciej. Sean O’Malley zmierzył się z nieustępliwym Songiem Yadongiem.

Gwiazda popularnego „Sugara” wyraźnie przygasła po bolesnej lekcji, jaką zafundował mu Merab Dvalishvili. Amerykanin przegrał rewanż – i to jeszcze szybciej niż za pierwszym razem – po czym na dłuższy czas zniknął z medialnego radaru. Powrót przypadł na galę UFC 324, gdzie miejsce w co-main evencie „zwolniło się” po wypadnięciu z rozpiski Kayli Harrison.

Dla O’Malleya był to moment prawdy. 29-latek chciał udowodnić, że wciąż należy do ścisłej czołówki dywizji i nadal zasługuje na walkę o pas. Tym bardziej że nowym mistrzem został Petr Yan – ten sam rywal, którego Amerykanin pokonał kilka lat temu w jednej z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii kategorii koguciej.

Zanim jednak można było myśleć o title shocie, należało wykonać pierwszy krok. Na drodze „Sugi” stanął Song Yadong – zawodnik twardy, nieustępliwy i wyjątkowo odporny mentalnie. Chińczyk nie dał się wyprowadzić z równowagi nawet wtedy, gdy O’Malley pojawił się na konferencji prasowej w maseczce, nawiązując do wirusa, który przed laty zatrzymał cały świat.

Sprawdź!  (VIDEO) Ciryl Gane gasi Taia Tuivasę! Potężne bomby w walce wieczoru!

Popularny „Kung Fu Kid” miał już na koncie piętnaście występów pod szyldem UFC. Jedenaście z nich zakończył zwycięsko, a po ostatnią wygraną sięgnął niespełna rok temu. Dla Yadonga była to szansa, by ostatecznie wbić się do absolutnego topu dywizji – dla O’Malleya zaś walka o sportowe przetrwanie w elicie.

UFC 324: O’Malley vs. Song – relacja z walki

Runda 1.: Song Yadong natychmiast po zbitej piątce wyprowadził low kicka. O’Malley nie dał się rozjuszyć, okopywał rywala z dystansu. Amerykanin spuszczał opadające kopnięcie na nogę, Chińczyk postraszył go potężnym cepem. Song przestrzelił z szarżą, O’Malley odpowiedział obrotówką na korpus. „Sugar” kąsał przeciwnika prostym, uskakując przed low kickami przeciwnika. Yadong Song skupiał się na nogach byłego mistrza, okazjonalnie ruszając z bokserską ofensywą. O’Malley schodził mu z linii, szukając miejsca na wsadzenie swoich kombinacji. Chińczyk zaliczył jeszcze obalenie, omal nie ładując się w gilotynę „Sugara”.

Runda 2.: Yadong Song nie czekał ani sekundy i od razu zaczął rąbać nogi O’Malleya. Amerykanin zmienił pozycję, dość powolnie rozpoczynał akcje ofensywne. Dużo lepiej wyglądał rywal, który posyłał błyskawiczne sierpy na głowę oponenta. „Kung Fu Kid” był szybszy od byłego czempiona, którego zamknął na siatce po nieudanym obaleniu. Zajął plecy „Sugara” i wyprowadzał kolana na uda cierpiącego O’Malleya. Walka przeniosła się do parteru za sprawą Songa, którego O’Malley znów straszył gilotyną. Gdy pojedynek wrócił do stójki, Chińczyk od razu poczęstował Amerykanina srogim low kickiem. Sprytny unik O’Malleya, dobrze ruszał się głową i omal nie ściął przeciwnika.

Sprawdź!  Błachowicz wyzwie Pereirę po wygranej na UFC w Londynie: "Czas go zatrzymać"

Runda 3.: O’Malley dużo się ruszał i unikał szarż Songa. Chińczyk wkładał sporo siły w obszerne cepy, które jednak nie sięgnęły czysto głowy Amerykanina. Co innego low kicki – te robiły robotę. Odsłaniały go jednak, z czego korzystał „Sugar”. Piękny lewy prosty O’Malleya, dołożył też kopnięcie na korpus. Song podążał za rywalem, ale spuścił z tonu. Nie udała się próba obalenia, O’Malley przejmował oktagon, choć zaczynało brakować czasu. „Kung Fu Kid” przestrzelił z kolejnymi ofensywnymi akcjami, a O’Malley poczęstował go za to kolanem. Dokładał też mocne ciosy bokserskie, kończąc walkę mocnym akcentem.

Wynik: Sean O’Malley Yadong Song wygrał niejednogłośną decyzją sędziów!

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.