Zawodnik WOTORE mocno o Piotrze Szelidze! „Kiedyś go spotkałem. To jest zwykły buc, pruje się do wszystkich”
W najnowszym odcinku Na Gołe Pięści EXTRA gościem Jaśka Zwykłego był Piotr Więcławski, bohater main eventu WOTORE 6 Wielki Rewanż. Gala odbędzie się 21 października w Starej Fabryce Papieru w Konstancinie-Jeziornie.
Piotra Więcławskiego można bez wątpienia nazwać weteranem WOTORE. 21 października zmierzy się z Denisem Labryga w main evencie WOTORE 6. W pierwszym starciu stoczyli wyrównany pojedynek, który zapewnił kibicom ogromne emocje. Konfrontacja zakończyła się wówczas zwycięstwem Labrygi. Poza głośnym rewanżem zobaczymy także aż 5 superfighty oraz 8-osobowy turniej na gołe pieści.
Zawodnik WOTORE mocno o Szelidze
Więcławski, który jest bohaterem walki wieczoru przed galą udzielił ciekawego wywiadu, w którym poruszony został m.in. temat potencjalnego starcia z Michałem Pasternakiem o pas organizacji. Zawodnik WOTORE w mocnych słowach wypowiedział się także na temat Piotra Szeligi.
Wyjaśnił, jak poznał się z zawodnikiem FAME oraz dlaczego chciałby stoczyć z nim pojedynek w klatce:
– Najchętniej bym chciał dostać Piotra Szeligę. Tej parówy to nie cierpię. Kiedyś na targach kulturystycznych go spotkałem. Byłem kiedyś trenerem personalnym. Miałem z nim taką sytuację, sylwetkę miał dobrą, chciałem z nim pogadać, można powiedzieć, że mnie spławił i zdenerwował tą sytuacją.
– Od tej pory widzę, że to jest zwykły buc i chuj i tyle. Pruje się do wszystkich, myśli, że coś potrafi. Nikt nie chce się z nim bić, ja się nie dziwie. Dziwie się, że w ogóle ktoś chce z nim rozmawiać.
Źródło: YouTube
- Szczere wyznanie Scarface’a po przegranej na GROMDA 23: Sp…doliłem, co się dało
- Denis Labryga chce Don Diego na FAME 30. Obraził niekwestionowanego mistrza GROMDY
- Szymon Bajor gotowy na wszystko podczas XTB KSW 114. Wymienił atuty Arkadiusza Wrzoska
- Paddy Pimblett zapewnia, że ma „perfekcyjny plan” na Justina Gaethje: Utrzymam tę walkę w stójce
- Khabib Nurmagomedov grzmi po zwolnieniu trenera Realu: Zmiany wymagają zawodnicy, a nie trener



