Trener wspomina problem Andrzeja Gołoty z ciosami poniżej pasa: „Wkładaliśmy nawet spodenki na ciężki worek treningowy”
Jeden z trenerów Andrzeja Gołoty wspomina o jego problemie, jaki miał z uderzaniem poniżej pasa. Nawet specjalne treningi nie pomogły pięściarzowi, który zaprzepaścił szansę na największe zwycięstwa w historii polskiego boksu.
Andrzej Gołota dwukrotnie walczył z Riddickiem Bowe i mimo że prowadził na punkty, przegrał na własne życzenie. Pojedynki miały miejsce w 1996 roku. Najpierw 11 lipca, a następnie 14 grudnia. Gołota przegrał kolejno po 7 i 9 rundzie, wszystko za sprawą ciosów poniżej pasa.
Dziś z okazji 25-lecia walki z Riddickiem Bowe, do księgarni trafiła książka „Niepokonany w 28 walkach” autorstwa Przemysława Osiaka. W publikacji można znaleźć rozmowę z jednym z trenerów Gołoty – Rooniem Shieldsem, który pomagał Lou Duvie w prowadzeniu polskiego pięściarza.
PROBLEM ANDRZEJ GOŁOTY Z CIOSAMI PONIŻEJ PASA
Shields przyznał, że Gołota miał ogromne problemy z nieprzepisowymi uderzeniami. Mimo pomocy trenerów i specjalnych przygotowań nie był w stanie oduczyć się celowania w poniżej pasa.
– Powiem ci coś. Andrew bardzo często bił poniżej pasa. Zawsze miał z tym problem. Nie sądzę, że robił to z premedytacją, ale zwyczajnie nie mógł się powstrzymać. Nie panował nad tym. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wyrobił sobie nawyk zadawania ciosów wyżej. Wkładaliśmy nawet spodenki na ciężki worek treningowy. Miał przykazane, żeby nie uderzać poniżej linii pasa, bo takie ciosy są zabronione. Musiał bić wyżej!
– Spróbowaliśmy wielu różnych rzeczy. Powtarzaliśmy: „Andrew, musisz się skoncentrować, nie możesz celować za nisko!”. Na początku szło mu dobrze, ale w którymś momencie znów zaczynał walić w ten worek nie tam, gdzie trzeba!
– Lou strasznie się na niego wściekał. Mówił: „Wiesz co, to twoja kariera. Jeśli chcesz ją spieprzyć, no to ją spieprz! Twoja sprawa. Ale nie powiesz nam, że nie zrobiliśmy wszystkiego, żeby cię tego oduczyć. Musisz bić wyżej, do cholery!”.
Źródło: Przegląd Sportowy
- Mocna opinia polskiego eksperta po UFC 324: Poziom tego pojedynku… to był dramat
- Włodarz FAME MMA o szefach KSW. Docenił Kawulskiego, zrugał Lewandowskiego
- Anthony Joshua przerwał milczenie: Byli moją lewą i prawą ręką, rozumiecie?
- Boxdel woli „konflikt z TikToka” od walk dużych twórców. Skomentował stawki w FAME MMA
- Marek Antosiewicz wraca do gry. Na GROMDA 24 stoczy kolejną walkę



