GROMDA

Bracia z pasami GROMDY? Adam ZIOMEK: To nasze marzenie

Adam „ZIOMEK” Ziomek nie ukrywa, że w niedalekiej przyszłości zmierzyłby się z „DON DIEGO” o pas mistrzowski.

Mateusz ZIOMUŚ Ziomek został Mistrzem GROMDY, a czy w jego ślady pójdzie brat Adam ZIOMEK Ziomek? – To nasze marzenie, a jego spełnienie byłoby czymś wielkim – mówi młodszy z rodzeństwa, ZIOMEK. Jego kolejna walka 4 września na gali GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM.

GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM odbędzie się w piątek 4 września. Transmisja gali będzie dostępna NA ŻYWO na http://GROMDA.tv.

Adam ZIOMEK: To nasze marzenie

Redakcja: Zwycięstwo brata w walce z LUTĄ o pas sprawia, że dostałeś podwójną dawkę motywacji?

Adam ZIOMEK: Oczywiście, że tak. Trenuję z podwójną zawziętością i jeszcze mocniej, dużo mocniej. Swoim sukcesem ZIOMUŚ bardzo mnie zmotywował i mówimy tylko o pozytywnym aspekcie.

Trenujecie razem, więc tytuł GROMDY dla Mateusza to też Twój wielki sukces. Pojawiło się delikatna zazdrość?

Bez przesady, nie ma zazdrości po żadnej ze stron. Podchodzimy do naszych walk na chłodno, bez specjalnego rozczulania. Jest robota do wykonania i działami. A sukcesy, jasne, to wynik wspólnej pracy treningowej.

Na najbliższej GROMDZIE bitka o pas DON DIEGO vs HEAVYHEART. Kiedy na takie wyzwanie będzie gotowy Adam ZIOMEK?

Sprawdź!  Don Diego stanowczo po aferze. Mistrz GROMDY: Usuń ze swoich profili Gromdę

Mam jeszcze kilka walk do stoczenia. Na razie nie skupiam się na pasie. Przede mną trudna droga do przejścia. 

DON DIEGO i ZIOMUŚ mistrzami GROMDY, a na swoje szanse czekają ZIOMEK i MACU. Nie każdy wie, co was łączy…

No, jak to co – Podkarpacie. Jesteśmy z jednego, silnego regionu w boksie na gołe pięści. Lubimy się pobić i nawet nam to wychodzi! Każdy chce być mistrzem i dorównać chłopakom, a dwóch braci z pasami to byłoby coś wielkiego. Spełnienie marzeń.

Bracia ze sobą walczyć nie będą jak kiedyś Kliczkowie? Ale gdyby GROMDA wprowadziła format walk duetów i nie mówię, że dwóch na dwóch, ale jedna walka z Twoim udziałem, druga z ZIOMUSIEM….

Jak dla mnie – świetny pomysł. W takiej formule wygrywalibyśmy po 2:0 ze śmiałkami, którzy chcą stawić nam czoła. Znakomicie byśmy się w czymś takim odnaleźli.

Z kim chciałbyś zawalczyć 4 września? Z kimś lepszym niż LUCKY LUKE?

Nie mam w głowie żadnego konkretnego przeciwnika. Kogo mi dadzą, z tym trzeba będzie walczyć.

Ostatnia bitka na GROMDZIE była łatwa i przyjemna?

Sprawdź!  Remi Gruchała uderza w Szeligę! "Dobrze wiesz, za co dostałeś. W pokoju prawie się popłakałeś ze strachu"

Niby zwycięstwo w pierwszej rundzie, ale to było kwestia „łatwości” przeciwnika tylko dobrego przygotowania z mojej strony.

Zajmujesz 11. miejsce w rankingu, kogo chętnie sprawdziłbyś z TOP 10?

Tak jak mówiłem, to zależy od szefostwa. Jeśli uzna, że mam walczyć z kimś z pierwszej dziesiątki, to będę gotowy żeby to udowodnić i zająć jego miejsce w czołówce.

Źródło: informacja prasowa.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.