MMA

Jan Ciepłowski o KSW! Zareagował z uśmiechem na pytanie o możliwy transfer

Jan Ciepłowski nie ukrywał rozbawienia, gdy w rozmowie pojawił się temat jego potencjalnych przenosin do KSW. „Jasiu” przyznał jednak, że odpowiednio mocnym zwycięstwem mógłby jeszcze bardziej zwrócić na siebie uwagę największej polskiej organizacji.

Ciepłowski już w ten weekend stoczy kolejną walkę. Reprezentant Zenitha Łódź wystąpi na gali King’s Arena 4 w Łodzi, gdzie jego przeciwnikiem będzie Deiby Tachon. Dla „Jasia” będzie to kolejna okazja, by przed własną publicznością potwierdzić, że należy do czołówki krajowych zawodników w niższych kategoriach wagowych.

TRANSMISJA Z GALI KING’S ARENA 4 BĘDZIE DOSTĘPNA W CAŁOŚCI ZA DARMO NA ANTENIE TVN TURBO!

Ciepłowski o KSW: „Myślę, że by mnie chcieli”

Popularny „Jasiu” od dawna uchodzi za jeden z ciekawszych talentów polskiej sceny MMA. Na swoim koncie ma między innymi zwycięstwo nad Witalijem Yakymenko, który obecnie dzierży mistrzowski pas KSW w kategorii koguciej.

Jednocześnie temat ewentualnego angażu Ciepłowskiego w największej polskiej organizacji od dłuższego czasu budzi zainteresowanie kibiców. Nie jest tajemnicą, że pojawiały się wcześniej wątpliwości związane z jego kibicowskim i chuligańskim środowiskiem w Łodzi, o czym wypowiadał się również dyrektor sportowy KSW Wojsław Rysiewski.

Sprawdź!  Diablo OSTRO o polskim MMA! Zarzucił zawodnikom oszukiwanie kibiców!

Podczas Q&A na kanale Fansportu TV jeden z widzów zasugerował żartobliwie, że Rysiewski może po prostu nie przepadać za ŁKS-em Łódź i właśnie dlatego „Jasiu” nie pojawił się dotąd w KSW.

Ciepłowski nie potrzebował wiele czasu na odpowiedź.

– Myślę, że Wojek po prostu nie lubi mnie. Pozdrawiam, panie Wojsławie! – odparł Jan śmiejąc się do kamery.

Chwilę później pojawiło się pytanie już bardziej na serio. Czy zawodnik Zenitha Łódź jest w stanie przekonać do siebie włodarzy KSW dobrym występem w najbliższej walce?

– Myślę, że ta wygrana by wystarczyła, że bym ich do siebie przekonał i myślę, że by mnie chcieli – powiedział „Jasiu”.

Ciepłowski nie deklaruje więc żadnego konkretnego ruchu, ale jasno daje do zrozumienia, że dobry wynik może ponownie otworzyć temat jego przyszłości. Najbliższy test czeka go już na King’s Arena 4, gdzie będzie chciał dołożyć kolejne zwycięstwo do swojego dorobku.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.