PRIME SHOW MMA

PRIME 16: Dżaga rozbił Papjeża Polaka. Pojedynek toczony ostatkami sił

Gala Prime Show MMA 16 obfitowała w starcia na tle światopoglądowym. Jednym z nich była konfrontacja Mariusza Ząbkowskiego z Mikołajem Spólnym.

„Dżaga”, prywatnie bliski znajomy Dody, po raz kolejny pojawił się w klatce Prime Show MMA. W debiucie zanotował zwycięstwo nad Piotrem Korczarowskim, choć sam pojedynek nie porwał kibiców. Mimo to Ząbkowski zapisał wygraną na swoim koncie i przystępował do kolejnego starcia w roli faworyta.

Po drugiej stronie znalazł się „Papjeż Polak”, który pierwsze kroki w freak fightach stawiał nieco później. W swoim debiucie musiał uznać wyższość Jasia Kapeli, przegrywając na pełnym dystansie mimo przewagi warunków fizycznych. Tym razem zapowiadał jednak zupełnie inne oblicze.

Przed walką Spólny był bardzo aktywny przy mikrofonie, nie szczędząc uszczypliwości rywalowi. Nie brakowało jednak głosów, że więcej do powiedzenia ma w sieci niż w klatce. Ostatecznie wszystko miało rozstrzygnąć się w najprostszy możliwy sposób – w bezpośredniej wymianie ciosów, bez miejsca na internetowe dyskusje.

PRIME 16: Dżaga vs Papjeż Polak – relacja

Panowie nie kazali długo na siebie czekać. Papjeż Polak trafił po raz pierwszy, ale momentalnie Dżaga trafił go kontrą. Spólny trafił lewym prostym, dobrze bił sierpami w krótkim dystansie. Ząbkowski, niczym w debiutanckiej walce, odwracał się plecami do rywala. Papjeż Polak nie unikał konfrontacji, Przemysław Szyszka odpowiednio go przygotował do pojedynku. Dżaga wysoko trzymał ręce, szukał uderzeń zza podwójnej gardy, a Spólny coraz ciężej oddychał.

Sprawdź!  Pasternak stanął w obronie Oleksiejczuka: "Walka w Prime MMA to dobry ruch"

Dżaga już na początku drugiej rundy wpadał w Papjeża Polaka. Spólny w klinczu wyprowadzał uderzenia. Zaczął trafiać, gdy Ząbkowski zbliżał się w zasięg ciosu. Dżaga trafiał sierpem, szybko pracował rękoma. Papjeż Polak zwolnił, ale próbował zaznaczyć swoją pozycję. Freak fighterzy ostatnią minutę przewalczyli oddychając rękawami. Dżaga w ostatnich sekundach zaliczył jeszcze nokdaun!

„Paski wytrzymałości” zawodników były bliskie zeru, toteż panowie szukali skończenia już w pierwszych sekundach. Dżaga odważnie ruszał na Papjeża Polaka, który padł po jednej z akcji Ząbkowskiego. Trener Szyszka zmotywował Spólnego, by wrócił na nogi. Dżaga nie miał niemal zupełnie sił, ale Mikołaj nie był bynajmniej w lepszej sytuacji tlenowej. Dżaga ładował kolejne razy, po których do walki nie wrócił już rywal!

WYNIK: Dżaga wygrał przez TKO w 3. rundzie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.