Clout MMAFAME MMA

Wielki Bu chce rewanżu z Denisem w walce 2 vs. 1! „Niech weźmie swoją psiapsiółkę”

„Wielki Bu” komentując ostatnią walkę Denisa Załęckiego stwierdził, że sam jest gotów zmierzyć się z nim w takowym starciu. Tym razem to Masiak miałby wystąpić w pojedynkę.

Patryk Masiak i „Bad Boy” cały czas pozostają na wojennej ścieżce. Panowie spotkali się w klatce Clout MMA na wyczekiwaną przez wielu kibiców walkę. Ta jednak, mówiąc kolokwialnie, „nie dowiozła”. Denis Załęcki padał po niemal każdym ciosie, aż wreszcie kładł się, nim „Wielki Bu” w ogóle wyprowadził uderzenie. Gdańszczanin zwyciężył, ale nie był wielce pocieszony wygraną.

Wielki Bu zmierzy się z Denisem i Szachtą?

Konflikt obu freak fighterów trwa w najlepsze, toteż nie brakuje szpilek wbijanych w siebie nawzajem. Masiak tuż po walce Denisa Załęckiego na FAME, gdzie Torunianin mierzył się z dwoma rywalami, wytknął mu, że ten oficjalnie ma w rekordzie zapisaną przegraną z Natanem Marconiem.

„Kraken”, który wystąpił w duecie z Adrianem Ciosem, doprowadzili „Bad Boya” do szału na jednym z programów. Młody freak fighter opowiedział historię odwołującą się do partnerki Denisa. Ten zaprzysiągł, że wymierzy rywalowi soccer kicka i tak też zrobił. Co-main event gali FAME: The Freak zakończył się dyskwalifikacją Załęckiego po zaledwie 31 sekundach.

Sprawdź!  Szeliga chciał złożyć zeznania? Denis komentuje aferę na FAME 16! "Wiem, że chciał zeznawać! Nie poszedł, bo od rana do wieczora wydzwaniałem po całej Polsce"

W rozmowie z kanałem Za Ciosem „Wielki Bu” ponownie wyśmiał medialnego oponenta twierdząc, że uratowali go sędziowie:

– Wielki gladiator ulicy musiał być zabezpieczany sędziami. Gdyby nie sędziowie, to by było słabo. Wszyscy komentują czy słusznie, czy niesłusznie kopnął. Ja się śmieje z tego, że sędziowie uratowali mu życie.

Gdański freak fighter przyznał też, że jest chętny na kolejne spotkanie z Denisem w klatce. Co więcej, chciałby takiego samego starcia, jakie „Bad Boy” stoczył na The Freak. „Wielki Bu” zaproponował, by Załęcki wyszedł na pojedynek w duecie z Bartoszem Szachtą.

– Możemy odwrócić zasady i niech weźmie swoją psiapsiółkę. Dwa na jeden nie wyszło, to teraz niech weźmie kolegę i oni będą we dwóch. Obie dostaną lanie. Obie będą bite.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.