Tomasz Bezrąk brutalnie szczerze o roli prezesa PRIME MMA: Coraz bardziej się przekonuję, że…

Tomasz Bezrąk pojawił się w programie Freak Show na Kanale Sportowym i rzucił sporo światła na to, co dzieje się za kulisami PRIME Show MMA. Nie zabrakło mocnych słów, a także zaskakujących deklaracji dotyczących jego przyszłości.
Od pierwszej konferencji było jasne, że Prime Show MMA 16 to projekt pełen problemów. Jednym z najgłośniejszych wątków był Kloszard Kombat Tournament – pomysł, który finalnie nie doczekał się realizacji. Jak przyznał Bezrąk, początkowo wszystko wyglądało zupełnie inaczej.
– Kloszard Kombat Tournament to był pomysł Arka. Cała ekipa PRIME podchwyciła ten temat. Na papierze to wyglądało fajnie. Miało być fajne show. Zdziwiliśmy się hejtem… – powiedział.
Wszystkie walki Prime Show MMA 16 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
| TYPY | KURSY | BUKMACHER |
| Jacek Murański – „Popek” | 1.60 – 2.06 | FORTUNA |
| „Daro Lew” – „Bad Boy Jr.” | 1.25 – 3.20 | FORTUNA |
| „Dżaga” – „Papjeż Polak” | 1.40 – 2.52 | FORTUNA |
Chaos, kontrowersje i zmęczenie. Kulisy PRIME wychodzą na jaw
W trakcie rozmowy padł również temat samej pracy prezesa federacji. Bezrąk nie ukrywał, że to zajęcie wyjątkowo wymagające i wyniszczające psychicznie.
– Tak, tak, tak… Na pewno jest to ciężkie, żeby znaleźć ten balans, jak budzić się z chęcią do dalszej pracy. Patrząc ostatnimi czasy, to coraz mniej. Strasznie niszczy ta branża – przyznał szczerze.
Co więcej, włodarz PRIME coraz poważniej rozważa rezygnację ze stanowiska. Jak sam podkreślił, zaczyna dostrzegać, ile kosztuje go ta rola – zarówno prywatnie, jak i zawodowo.
– Coraz bardziej się przekonuję, że to nie jest dla mnie świat. Tak, myślę o odejściu. Tracę pewien okres w życiu, który mógłbym spożytkować inaczej. Tracą pewne osoby, które nie chcę, żeby coś straciły i jak jestem postrzegany.
Kulisy funkcjonowania federacji momentami ocierają się o absurd. Bezrąk zdradził, że dziennie wykonuje i odbiera nawet około 180 telefonów, z czego spora część dotyczy zupełnie błahych spraw.
Przytoczył sytuację, w której zawodnik – mimo jasnego zakazu – pojawił się w hotelu ze zwierzęciem ukrytym pod ubraniem. Trudno to skomentować inaczej niż jednoznacznie. Dorośli ludzie, a momentami zachowanie jak z podstawówki. Takie realia – jak widać – potrafią skutecznie zniechęcić nawet najbardziej zaangażowanych w projekt.


