FAME MMA

Włodarz FAME MMA o zakontraktowaniu Pudziana: Niejednokrotnie się już spotykał w sprawie walki

Choć przyszłość Mariusza Pudzianowskiego w sportach walki wciąż stoi pod znakiem zapytania, jedno wydaje się coraz bardziej prawdopodobne. Były strongman może wkrótce zasilić szeregi FAME MMA, a jeden z włodarzy organizacji wcale nie ukrywa, że bardzo mu na tym zależy.

Rozstanie Mariusza Pudzianowskiego z KSW nie należało do najspokojniejszych. Legendarny siłacz już w ubiegłym roku był niezwykle blisko dołączenia do FAME MMA. Z medialnych doniesień wynikało nawet, że „Pudzian” miał pojawić się na sesji zdjęciowej, po której planowano oficjalne ogłoszenie walki w formule 2 vs. 1 z Natanem Marconiem oraz Adrianem Ciosem.

Ostatecznie jednak Pudzianowski zdecydował się na kolejny występ w okrągłej klatce KSW. Tam zmierzył się z debiutującym Eddie’em Hallem. Brytyjczyk, mimo braku doświadczenia w MMA, błyskawicznie rozprawił się z polską legendą, a po walce w kierunku byłego mistrza świata strongmanów popłynęła fala gorzkich komentarzy.

Boxdel o Pudzianowskim: temat wciąż aktualny

Michał „Boxdel” Baron, goszcząc w studio Kanału Sportowego, przyznał wprost, że nazwisko Mariusza Pudzianowskiego nadal znajduje się na radarze FAME MMA. Jego słowa pokrywają się z wcześniejszymi wypowiedziami Wojsława Rysiewskiego, który otwarcie mówił o możliwym przejściu „Pudziana” do freak fightów.

Sprawdź!  Daniel Torres stracił mistrzowski pas zanim doszło do walki! Tytuł KSW może zdobyć tylko Salahdine Parnasse!

Oczywiście, że tak. Mariusz jest człowiekiem, który niejednokrotnie się już spotykał w sprawie waleczki. Trochę były perturbacje pewne w marcu na zaangażowanie go… – mówił „Boxdel”.

Włodarz FAME MMA nie ukrywa również, że ewentualny angaż Pudzianowskiego miałby dla niego dodatkowy, symboliczny wymiar — byłby bowiem mocnym przytykiem w stronę szefa KSW.

Chyba każda federacja chciałaby „Pudziana”… Tym bardziej, żeby utrzeć nos Martinowi [Lewandowskiemu] – dodał Michał Baron.

Warto przypomnieć, że zarówno Martin Lewandowski, jak i Wojsław Rysiewski, znaleźli się w ostatnim czasie na celowniku samego Pudzianowskiego. Były strongman publikował w mediach społecznościowych wpisy wymierzone w obu działaczy. Jak widać, niechęć prezesa KSW do FAME MMA tylko dodatkowo motywuje Barona do wykonania ruchu, który mógłby odbić się szerokim echem w całym środowisku sportów walki.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.