
Za nami gala FAME 13, na której doszło do głośnego pojedynku. Niestety zakończył się on już po kilkudziesięciu sekundach ze względu na poważną kontuzję.
Na co-main event wydarzenia w Gliwicach czekało bardzo wielu kibiców. Norman Parke po 2-letniej przerwie powrócił do formuły MMA i zmierzył się z kilkadziesiąt kilogramów cięższym „Popkiem”. Wielu widzów liczyło na ciężkie nokaut ze strony rapera.
Sam „Popek” wielokrotnie zapowiadał, że prawdziwa siła techniki się nie boi i spróbuje urwać głowę swojemu przeciwnikowi. Natomiast „Stormin” podkreślał, że wielu widzów może być zaskoczonym przebiegiem starcia, gdyż przewaga siły i kilogramów nie będzie mieć żadnego znaczenia.
Niestety walka zakończyła się nieco po ponad 30 sekundach. „Popek” trafił swojego rywala lewą ręką w plecy i natychmiast zasygnalizował kontuzję. Jak się okazało, doszło do złamania, a raper przyklęknął na macie i zaczął krzyczeć z bólu.
„Popek” po gali FAME 13
Teraz na swoim Instagramie „Popek” zamieścił nagranie, na którym zwrócił się do fanów po gali FAME 13. Stwierdził, że wszystko szło zgodnie z planem i gdyby nie kontuzja ręki, pokonałby Normana Parke.
– Witam wszystkim. Serdecznie was pozdrawiam i wam dziękuję za to, że byliście ze mną, za komentarze, które słyszałem, że życzycie mi zdrowia i tak dalej. Bardzo wam dziękuję. Niestety kontuzja, tego nie mogłem przeskoczyć. Walka szła po mojej myśli. Gdyby nie ta łapa, to bym go rozje*ał. Sport to zdrowie, pozdrawiam.
Źródło: Instagram
- Jan Błachowicz wraca na matę! „Będziemy szukać kolejnego wyzwania”
- Numer jeden rankingu KSW odpowiedział Rysiewskiemu! Wyzwał Parnasse’a
- Rysiewski skomentował słowa Mariana Ziółkowskiego: „Przepraszam, ale to jest trochę…”
- Mateusz Rębecki podpadł UFC? Polak usłyszał, że nie ma na niego pomysłu
- Dyrektor sportowy KSW o zakazie tatuaży we Francji: „Czy to taka świetna reklama…?”