UFC

(VIDEO) „Góra” o sparingu z McGregorem: „Powinien mi zapłacić za to, że go nie zmiażdżyłem. W 10 sekund byłoby po wszystkim”

Hafthor Bjornsson znany jako „Góra” z serialu „Gra o Tron” w ostatnim podcaście u Jake’a Paula odniósł się do swojego sparingu z Conorem McGregorem, który miał miejsce kilka lat temu.

Bjornsson to nie tylko aktor, ale także utytułowany strongman, który aktualnie próbuje swoich sił w boksie. W ostatnim pojedynku miał zmierzyć się z Eddiem Hallem, jednak ten doznał poważnej kontuzji. W gronie potencjalnych rywali, którzy mieli zmierzyć się z „Górą” znalazł się Mariusz Pudzianowski.

Jak przyznał sam zawodnik KSW, rozmowy nie były łatwe. Negocjacje miały być blisko finalizacji, jednak ostatecznie strony nie doszły do porozumienia w sprawie finansów. W miejsce Halla wskoczył armwrestler Devon Larrat, który nie miał szans z „Górą”. Bjornsson znokautował Kanadyjczyka już w pierwszej rundzie.

Islandczyk, który kilka dni temu rozmawiał z portalem TalkSport, powrócił do sparingu z McGregorem z 2015 roku. Przyznał, że nie był wówczas w formie do takiego pojedynku, gdyż trenował do zawodów, jednak dobrze się bawił separując ze znacznie mniejszym rywalem.

To zabawne, bo jak możesz zobaczyć, jestem w jeansach. Dosłownie podszedłem zrobić zdjęcie i tak jakoś wyszło. Sparowaliśmy przez 2 minuty i skończyliśmy. Na nagraniu jest wszystkie, co robiliśmy. Nie spodziewałem się tego. Ani trochę nie byłem w formie na walkę. Po 2 minutach nie miałem już siły. Trenowałem jako strongman i nie miałem formy na taki sparing.

Natomiast w rozmowie z Jakiem Paulem Islandczyk uznał, że McGregor powinien mu podziękować za to, że nie złapał żadnej kontuzji na krótko przed pojedynkiem o mistrzowski pas UFC.

Sprawdź!  Kamaru Usman odpowiada na wyzwania Vicente Luque! "Być może niedługo zatańczymy."

Było fajnie. Dobrze się bawiłem… Był taki moment, że go złapałem i poczułem, jakbym mógł zmiażdżyć tego gościa, ale tydzień później miał walkę z Jose Aldo. Pomyślałem więc: „Lepiej będę miły dla niego, bo nie chcę, żeby teraz złapał kontuzję. Ma przed sobą największą walkę swojego życia. To będzie dla niego coś dużego”. Ta walka właściwie wysłała go na księżyc, więc powinien mi dziękować i trochę też zapłacić za to, że nie zrobiłem mu krzywdy. Po tej walce wspiął się na sam szczyt.

Inaczej ten sparing widział sam Conor McGregor, który pytany o starcie z „Górą” przyznał:

Fajna zabawa. To wielki gość. 206 centymetrów, 180 kg, a i tak go poskładałem. Musiałem go kilka razy uderzyć. Też próbował mnie trafić. Chciał mnie złapać i urwać mi głowę, ale się obroniłem.

Źródło: YouTube/ TalkSport

Sprawdź!  Conor McGregor z niespodziewanym wsparciem: "Jeśli zechce wrócić do dawnego poziomu, jest w stanie to zrobić."

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *