UFC

UFC: Joe Pyfer znokautował Adesanyę. Były mistrz ponownie na deskach

W walce wieczoru gali UFC Seattle doszło do starcia w kategorii średniej, w którym Israel Adesanya zmierzył się z Joe Pyferem.

Nazwisko byłego mistrza tej dywizji od lat elektryzuje kibiców i nie wymaga większego przedstawienia. Tym razem jednak uwaga skupiała się nie tylko na jego przeszłości, ale przede wszystkim na tym, co przed nim. Pojedynek z Pyferem miał pokazać, czy „The Last Stylebender” wciąż może odgrywać kluczową rolę w czołówce.

Rywalem Nigeryjczyka był zawodnik znany z dużej siły ciosu i umiejętności kończenia walk przed czasem. Joe Pyfer uchodził za przeciwnika, który może narzucić twarde warunki i zmusić Adesanyę do maksymalnego wysiłku. Z kolei sam były czempion, już bez ciężaru walki o pas, mógł skupić się na tym, by dać kibicom efektowne widowisko i przypomnieć o swoich największych atutach.

UFC: Adesanya vs Pyfer – relacja

Pyfer zajął środek oktagonu i posłał potężny, choć niecelny, low kick. Z kopnięciami lepiej radził sobie Adesanya, który ustrzelił nogę Amerykanina. Pyfer ruszył po obalenie, „Izzy” wybronił pierwszą próbę i aktywnie pracował w klinczu na siatce. Uciekł po małej szarpaninie i kontynuował okopywanie nogi i głowy Pyfera. „Bodybagz” postraszył potężnym cepem! Adesanya zbliżał się do rywala i wyskoczył z latającym kolanem. Pyfer odpowiedział mocnym lewy-prawy, a za moment dołożył kolejny sierp na głowę Nigeryjczyka. Adesanya nie przestawał atakować, a Pyfer nie potrafił go obalić. Adesanya był celny i dobrze ustawiał się przed rywalem, unikając tym samym jego pięści. Na koniec rundy Joe zanotował jeszcze obalenie.

Sprawdź!  Gamrot poznał rywala! Zapowiada mocne zestawienie: "Czekam na kontrakt i jazda z nim! Jest grubo!"

Drugą odsłonę to Adesanya zaczął od przejęcia środka oktagonu, skąd posyłał piekielne kopnięcia na korpus i nogę Pyfera. Amerykanin wykonywał wiele przyruchów, zszedł po obalenie, ale bez sukcesu. Mocna bitka na siatce, Pyfer trafił byłego mistrza, który za moment odwinął się ze swoją kombinacją. „Izzy” obrywał hakami z prawej i lewej pięści, ale nic sobie z tego nie robił. Atakował Pyfera… aż oberwał na tułów! Pyfer zamknął go na siatkę, a za moment obalił i wskoczył w dosiad. Adesanya uciekł na plecy, a rywal zajął pozycję do duszenia zza pleców. Pyfer wrócił do dosiadu, skąd Adesanya skręcił się na brzuch. Tam Joe Pyfer dokończył dzieła zniszczenia ciosami.

Wynik: Joe Pyfer wygrał przez TKO w 2. rundzie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.