UFC 333: Petr Yan pozostał na tronie! Merab Dvalishvili nie zdołał obalić mistrza [VIDEO]

Trzecie starcie, mistrzowski pas na szali i wielkie porachunki do wyrównania! Podczas UFC 333 Petr Yan ponownie stanął naprzeciwko Meraba Dvalishviliego. Rosjanin przystąpił do pojedynku jako aktualny czempion kategorii koguciej, a Gruzin zamierzał odzyskać tytuł, który wcześniej stracił właśnie na rzecz swojego odwiecznego rywala.
Pierwszy rozdział tej rywalizacji należał do Dvalishviliego. W marcu 2023 roku „The Machine” narzucił Yanowi niezwykle wysokie tempo i pewnie zwyciężył na kartach punktowych. Ich drogi ponownie przecięły się w grudniu 2025 roku, tym razem w pojedynku o mistrzostwo UFC. Rosjanin zdołał wówczas znaleźć sposób na zapaśniczą presję Gruzina i po pięciu rundach odebrał mu pas, doprowadzając do remisu w bezpośrednich konfrontacjach.
Przed trzecim spotkaniem obaj mieli więc równie wiele do udowodnienia. Yan chciał potwierdzić, że zwycięstwo w rewanżu nie było przypadkiem, i rozpocząć kolejną udaną obronę mistrzowskiego tytułu. Dvalishvili zamierzał natomiast wrócić na szczyt dywizji, którą wcześniej zdominował serią zwycięstw i trzema obronami pasa. Trylogia miała ostatecznie rozstrzygnąć, który z nich wyjdzie na prowadzenie w tej prestiżowej rywalizacji.
UFC 333: Yan vs Dvalishvili 3 – przebieg walki
Runda 1. – Yan zajął środek oktagonu. Dvalishvili kopnął jako pierwszy i podciął Rosjanina. Merab wyskoczył z kombinacją lewy-prawy, trafił mistrza. Gruzin ruszył po sprowadzenie, Yan pozostał na nogach. Kolejna zapaśnicza próba Dvalishviliego, który przeszedł do niej po bokserskiej akcji. Merab groził Petrowi kopnięciami, przechwycił nogę i był bliski obalenia. Duża presja ze strony Gruzina, który raz za raz siekał z prawej i lewej pięści. Yan był niemalże niewidoczny, powolutku się rozkręcał. Przede wszystkim dobrze bronił zapaśnicze zapędy pretendenta, którego trafił czystym lewym prostym. Dvalishvili poszukał kolejnego sprowadzenia, Yan wrócił na nogi i wypłacił jeszcze kolano. Merab ani myślał zmienić gameplan, pięknie przewrócił Rosjanina na minutę przed końcem, ale nie potrafił utrzymać go na deskach.
Runda 2. – Dvalishvili ponownie rozpoczął do kopnięcia na łydkę. Straszył pięściami zasypując mistrza kolejnymi ciosami. Merab zakręcił się z obrotówką. „No Mercy” ruszył z ofensywą, trafił kilkukrotnie czysto Gruzina. Gdy tylko jednak Rosjanin zaczął się rozkręcać, Dvalishvili związał go klamrą za plecami. Yan uparcie się bronił i to on wyszedł z kolejnego kotła (czy raczej kociołka) górą, co zaakcentował kolanem i kilkoma ciosami. Merab nie dawał mistrzowi chwili wytchnienia, uparł się by zastąpić mu pasek od spodni. Rosjanin nie kontrował kolejnych prób sprowadzenia podbródkowymi, przez co zdawał się być jakby nieobecny. Odpalił wreszcie bokserską kombinację, postraszył pretendenta. Kolejna obrona sprowadzenia przez mistrza, wypłącił do tego lewy sierp, ale za moment znów miał Meraba za plecami.
Runda 3. – Yan pressował Gruzina i zaczął atakować długim prawym. Merab nie przestawał kąsać i straszyć, a to prawą pięścią, a to kopnięciami na nogę. Nie brakowało też kolejnych prób obalenia, którymi pretendent odbierał cenne sekundy „No Mercy”. Yan akcentował swoją pozycję lewym, dołożył mocny middle kick na żebra. Dobry długi prawy prosty w wykonaniu czempiona, któremu coraz łatwiej przychodziło bronić prób obaleń. Dvalishvili non stop atakował, straszył prawym high kickiem niczym w grze UFC. Dobry prawy Yana na korpus, przestrzelił z lewym sierpem na głowę „Maszyny”. Prawy za to siadł czysto! Na nic to jednak się zdało. Dvalishvili hasał po klatce i stopował wszelkie plany Yana. Świetna kombinacja prawego z lewym podbródkowym w wykonaniu mistrza. Wrócił do gry w czas, dokładając jeszcze kopnięcie na wątrobę! Pretendent znalazł się w niemałych tarapatach.
Runda 4. – Merab już w pierwszej sekundzie ruszył po obalenie – bardzo bezskuteczne. Panowie znacząco podkręcili tempo, nie brakowało agresywnych ciosów pięściami. Yan odpychał od siebie Gruzina, karcąc go przy tym boleśnie sierpami na szczękę. Dvalishvili nie potrafił się wstrzelić z próbą sprowadzenia, Yan trafiał go za to mocnym prawym. Ustrzelił też lewym wątrobę, zdecydowanie spowalniając „Maszynę”. Petr Yan sięgał twarzy pretendenta raz za razem, nie dał mu też związać się za plecami. Mocny prawy na tułów w wykonaniu „No Mercy”, który – a jakże! – nie dał się obalić. Yan coraz skuteczniej zagrażał Dvalishviliemu, który nie nakładał takiej presji, jak przed przerwą.
Runda 5. – Merab został poinstruowany, by zamarkować uderzenie i poszukać sprowadzenia. To jednak sprowadzało się do wymian pięściarskich z Yanem, który wychodził z takowych zwycięsko. Rosjanin sam postraszył sprowadzeniem… co sprowadziło się do kombinacji zakończonej kolanem na siatce. Dvalishvili trafił kopnięciem na nogę, po raz ponad pięćdziesiąty spróbował obalić czempiona, ale zmęczenie dało o sobie znać. „No Mercy” również odczuwał poprzednie 20 minut, niemniej nie jego styl skupiał się na zapasach. Dvalishvili ganiał go niczym byk torreadora – i to ten drugi wychodził górą. Pretendent przypłacił kolejne próby a to mocnym kolanem, a to długim lewym. Yan kapitalnie skontrował kolejną ofensywę Meraba, trafiając go znakomitą kombinacją bokserską.
Wynik: Petr Yan wygrał decyzją sędziów.
Merab Dvalishvili ate a NASTY KICK to the liver from Petr Yan & LAUGHED 😭 https://t.co/6P8OTHUVev
— Best MMA Moments (@XcellentMMA) October 24, 2026
trilogy looking more like the first fight than the second Merab Dvalishvili already surpassed his 2 for 29 takedowns in the rematch Petr Yan is in trouble #ufc333 https://t.co/R97X4gOA2H
— Kevin Thang (@Skip2MyJays) October 24, 2026



