
Arkadiusz Tańcula wrócił do tematu wpłaty pieniędzy na cele charytatywne związanej z pamiętnymi kopnięciami Jacka Murańskiego w zadek. Włodarz PRIME Show MMA przyznał, że dziś przede wszystkim żałuje, iż sam tak mocno zaangażował się w dopilnowanie całej sprawy.
Już w ten weekend odbędzie się gala PRIME Show MMA 19 w 3MK Arenie Ostrów. W walce wieczoru Jacek Murański ponownie zmierzy się z Marcinem Najmanem. Na karcie znalazły się także starcia Maksymiliana „Kruszynki” Króla z Dariuszem „Daro Lwem” Kaźmierczukiem oraz Michała „Wampira” Pasternaka z Dawidem „Skawianem” Skawiańczykiem.
Galę PRIME Show MMA 19 będzie można oglądać w CANAL+.
Dostęp do wydarzenia uzyskasz z poniższej instrukcji.
1️⃣ Wypełnij formularz – KLIKAJĄC TUTAJ – i załóż konto w FORTUNIE z otrzymanego linku promocyjnego!
2️⃣ Zaznacz zgody marketingowe i dokonaj pierwszej wpłaty w wysokości minimum 20 zł.
3️⃣ Postaw kupon za 20 zł, wybierając dowolną walkę z oferty na PRIME 19. Po spełnieniu warunków promocji kod dostępu zostanie wysłany na podany adres e-mail.
Promocja przygotowana przez platformę Watchcode przeznaczona jest dla nowych użytkowników. W praktyce wystarczy założyć konto w eFortuna z dedykowanego linku, wpłacić co najmniej 20 zł, a następnie za 20 zł obstawić kupon zawierający dowolny pojedynek z gali PRIME MMA 19.
Poniżej przykładowy kupon biorący udział w akcji:
Tańcula o wpłacie Murańskiego. „Znów Jacek jest zwycięzcą”
Na kilka dni przed PRIME 19 Arkadiusz Tańcula pojawił się w studiu Fansportu TV. W rozmowie z Michałem Tuszyńskim i Piotrem Mąkosą jednym z tematów była sprawa 40 tysięcy złotych, które miały trafić na cele charytatywne.
Historia przez długi czas obrastała w kolejne wątki. Pojawiały się aneksy, nowe ustalenia oraz tłumaczenia samego Murańskiego. „Muran” sugerował nawet, że część zamieszania miała być z jego strony celowym sprawdzianem tego, kto zacznie go krytykować, zanim pozna finał sprawy.
Ostatecznie wykonano dwa przelewy po 20 tysięcy złotych na cele charytatywne. Tańcula przyznał jednak, że po czasie zastanawia się przede wszystkim nad tym, dlaczego sam zdecydował się firmować całą akcję własnym nazwiskiem.
– Jak sobie teraz na spokojnie myślę, to dlaczego ja w ogóle powiedziałem, że Jacka dopilnuję, że on coś zrobi? Przecież ja go znam od 2016 czy 2017 roku… Przecież on nawet jak mówi „dzień dobry”, to kłamie! – powiedział Tańcula w rozmowie z Fansportu TV.
Włodarz PRIME zaznaczył też, że widzowie mocno rozliczali go z deklaracji dotyczących dopilnowania Murańskiego.
– I nawet widzowie mi pisali. Dużą dostałem zj…bę za to, że nie dopilnowaliśmy tego, ale mi pisali: „Arek, przecież my wiedzieliśmy doskonale, że on kłamie, że on w życiu żadnych pieniędzy nie da”. Po co ja się wtrącałem? Po co ja się odzywałem na ten temat? – kontynuował.
Tańcula doszedł do wniosku, że gdyby nie brał na siebie odpowiedzialności za sprawę, cała sytuacja nie pozostawiłaby po sobie takiego niesmaku.
– I by nie było żadnego niesmaku. A tu próbowałem, że „jestem potężnym włodarzem, wymuszę na nich!”. Znaczy wymusiłem, pieniądze poszły, ale ja uważam, że te pieniądze zostały zabrane nie jemu – stwierdził.
W tym miejscu włodarz PRIME przeszedł do własnych przypuszczeń dotyczących źródła środków. Podkreślił przy tym, że opiera się na tym, co sam usłyszał.
– Z tego, co słyszałem, to „Muran” dostał wypłatę… Chyba że to na poczet następnej, tej co teraz, walki, ale w to wątpię. Więc oni po prostu, żebym ja się odczepił, zapłacili za niego… I znów Jacek jest wygranym. Znów jest zwycięzcą – powiedział.
Zdaniem Tańculi Murański może teraz przedstawiać całą sytuację jako własny sukces, choć włodarz PRIME patrzy na to zupełnie inaczej.
– Teraz będzie się chwalił, że „to on wpłacił te pieniądze”. Oczywiście, że nie on. To już prędzej ja się mogę chwalić, że to dzięki mnie te pieniądze zostały wpłacone – podsumował.
To oczywiście wersja i ocena przedstawiona przez Arkadiusza Tańculę. Pewne jest natomiast, że dwa przelewy po 20 tysięcy złotych ostatecznie zostały wykonane.
Teraz temat charytatywnej wpłaty zejdzie jednak na dalszy plan. Już w sobotę Murański wróci do klatki i w walce wieczoru PRIME 19 ponownie stanie naprzeciw Marcina Najmana.