Soldić bał się walczyć z zawodnikami FEN? Zaskakujące słowa rzecznika prasowego: „Kalkulatorowi na starcie powiedzieliśmy stanowcze NIE”

Przedstawiciele organizacji FEN po raz kolejny zaskakują. Tym razem rzecznik prasowy zamieścił na Twitterze wpis dotyczący Roberto Soldicia.

Gwiazda europejskiego MMA na ostatniej gali KSW 65 zmierzyła się z Mamedem Khalidovem. Chorwat już w drugiej odsłonie znokautował legendę KSW lewym sierpowym i został podwójnym mistrzem. Na ten moment posiada pas dywizji średniej i półśredniej.

Roberto Soldic pokonał już siódmego rywala z rzędu. Łącznie w KSW ma na swoim koncie 8 zwycięstw, w tym 7 przed czasem i jedną porażkę. Już w debiucie zmierzył się z ówczesnym mistrzem Borysem Mańkowskim, którego rozbił tak brutalnie, że narożnik poddał walkę. Co ciekawe, Soldić wszedł do tego starcia na zastępstwo zaledwie tydzień przed galą.

Następnie pokonał m.in. walczącego aktualnie w UFC Dricusa Du Plessisa, po drodze do pasa brutalnie rozprawił się również z Michałem Materlą. Natomiast w ostatnim starciu udowodnił, że może mierzyć się z najmocniejszymi rywalami.

Co ciekawe, po walce Soldicia z Mamedem rzecznik prasowy FEN na swoim Twitterze stwierdził, że kiedyś menadżer Chorwata zgłosił się do prezesa organizacji Pawła Jóźwiaka, by ten dał mu szansę występu w Polsce. Fighter jednak miał rzekomo wybierać sobie rywali i bał się walczyć z czołowymi zawodnikami FEN.

Kibice jednak nie uwierzyli w te słowa. Wielokrotnie organizacja FEN miała rzekomo prowadzić rozmowy z zawodnikami, czy też być blisko podpisania kontraktów z nimi, a ostatecznie i tak nic z tego nie wychodziło. Było tak m.in. w przypadku Michała Materli, którego do walki wyzwał Cezary Oleksiejczuk.

Pomyśleć, że menadżer Roberto Soldica pisał kiedyś do @JozwiakPawe by ten dał szansę. Zapewniał, że ma talent i umie w MMA… – napisał Jakub Borowicz, na co Paweł Jóźwiak odpowiedział – To niestety prawda …

Wybierał rywali, bał się 3/4 naszej półśredniej, kalkulatorowi już na starcie powiedzieliśmy stanowcze NIE. – dodał rzecznik FEN.

Źródło: Twitter