UFC

Rafael dos Anjos przed walką z Makhachevem: „Nie ma tyle pary, co Khabib.”

Rafael Dos Anjos szykuje się do powrotu do oktagonu. Były mistrz dywizji lekkiej zmierzy się z następcą Khabiba Nurmagomedova: Islamem Makhachevem. Brazylijczyk podobieństw między nimi jednak nie widzi.

Popularny RDA ostatni raz wystąpił na UFC Vegas 14, gdzie niejednogłośnie na punkty pokonał Paula Feldera. Kolejnym rywalem Brazylijczyka miał być Islam Makhachev, jednak przez problemy zdrowotne do walki dotychczas nie doszło.

W międzyczasie Dagestańczyk stoczył 2 pojedynki, a oponentami byli Drew Dober oraz Thiago Moises. Obaj kończyli przed czasem odklepując po poddaniu. Ostatnia wygrana była bardziej wyjątkowa, bo była 5-cio rundową walką wieczoru. Przed nią, Makhachev z łatwością ogłaszał, że odeśle dos Anjosa i Tony’ego Fergusona na emeryturę.

Wielu widzi podobieństwo między Islamem, a jego mentorem, Khabibem Nurmagomedovem. Jednym z tych, którzy twierdzi inaczej jest Rafael dos Anjos, który wypowiedział się na ten temat w rozmowie z Combate Evy Rodrigues:

Dla mnie to kompletnie różni fighterzy. Całe AKA obstawia, że Islam zostanie nowym mistrzem. Jest utalentowany, ale Khabib to inna liga. Znam ludzi, którzy z nimi trenowali i poznali ich. Powiedzieli mi, że Islam jest lepszy technicznie, ale nie ma tyle pary, co Khabib.

Rafael dos Anjos miał przyjemność poznać siłę Nurmagomedova w 2014 roku. „Dagestański Orzeł” zwyciężył wówczas przez jednogłośną decyzję. Przez to Brazylijczyk ma inne podejście do pojedynku z Makhachevem.

Sprawdź!  Joanna Jędrzejczyk twierdzi, że zasługuje na więcej: "Nie widzę siebie poza UFC, ale są ludzie, którzy wykładają duże pieniądze na stół"

Walczy bardzo zachowawczo, czeka na podejście i po zajęciu „swojej” pozycji utrzymuje się. Z drugiej strony Khabib miał więcej chęci i żądzy, więcej osiągał. Teraz to widzę, Nurmagomedov miał więcej paliwa, nadawał ton walkom, parł do przodu. Islam ma lepszą technikę, ale walczy bardziej bezpiecznie, nie otwiera się.

Do pojedynku RDA vs. Makhachev dojdzie na UFC 267. W walce wieczoru swojego tytułu będzie bronił Jan Błachowicz, a jego rywalem będzie Glover Teixeira. Islam w końcu przedziera się na dużą scenę i tak, jak zapowiadał: mogą uciekać, ale się nie schowają.

Źródło: MMA News

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.