
W rozpisce Prime Show MMA 15 nie zabrakło również pojedynku z udziałem przedstawicielek płci pięknej. Naprzeciw siebie stanęły Marianna Schreiber oraz debiutująca w klatce „Lasuczita”.
Obie zawodniczki odegrały znaczącą rolę w medialnej otoczce gali, choć ich obecność na afiszu nie wynikała wyłącznie z bezpośredniego konfliktu między nimi. Schreiber i „Lasuczita” dały się poznać z licznych, często burzliwych konfrontacji – zarówno słownych, jak i fizycznych – z innymi uczestnikami programów promujących wydarzenie. Dodatkowym paliwem dla zainteresowania stały się także wątki pozasportowe. Marianna Schreiber postanowiła bowiem uciąć krążące spekulacje dotyczące jej życia prywatnego, ujawniając, że jej partnerem pozostaje… Piotr Korczarowski.
Na pierwszy plan miały jednak wyjść kwestie stricte sportowe. Dla Schreiber była to kolejna okazja, by zaprezentować postęp, jaki poczyniła pod okiem trenera Raubo. Freak fighterka i działaczka polityczna ma już na koncie zwycięstwo z Natalią Magical, a przed walką z Sarą Sise uchodziła za wyraźną faworytkę. Starcie z debiutującą „Lasuczitą” rodziło pytanie, czy publiczność będzie świadkiem niespodzianki, czy też pojedynek okaże się jedynie formalnością potwierdzającą aktualny układ sił.
PRIME MMA 15: Schreiber vs. Lasuczita – kto wygrał?
Runda 1.: Lasuczita na cofce, Schreiber wskoczyła z lewym prostym. Rywalka posyłała dość komiczne uderzenia, szły ciosy z góry, ale nie wytrąciło to Marianny Schreiber z rytmu. Była polityczka zgłaszała faul. Atakowała lewym prostym, ale przerwała szarżę w kontrze przeciwniczki. Ruszyła na koniec rundy Schreiber i już po gongu posłał kilka zbędnych ciosów!
Runda 2.: Schreiber agresywnie ruszyła w tej odsłonie. Lasuczita na wstecznym nie potrafiła ustrzelić rywalki. Marianna napierała prostymi, wreszcie jej treningi zaczęły demolować oponentkę. Lasuczita wycofała się tak, że dopiero siatka ją zatrzymała, gdzie też była liczona. Schreiber szarżowała, padło wiele ciosów prostych i sierpami zakończyła drugą odsłonę.
Runda 3.: Schreiber pchała Lasuczitę na siatkę, wskakiwała z podwójnym prostym. Rywalka próbowała kontrować, ale Marianna nie stopowała szarży. Była polityczka biła sierpami, Lasuczita zaczęła kontrować, ale Schreiber biła mocnymi prostymi, dołożyła też sierpowy. Na presji kończyła Marianna, która mogła być spokojna o wynik.
Wynik: Marianna Schreiber wygrała decyzją sędziów.