UFC

Milczy na temat wojny, a sam chciał być Ukraińcem. Khabib ubiegał się o obywatelstwo! „Bardzo go to uraziło…”

Uważany przez wielu za najlepszego zawodnika MMA wszechczasów, Khabib Nurmagomedov, zawsze był dumny z tego, że reprezentuje Rosję. Nie wszyscy jednak wiedzą o bliskich powiązaniach, jakie łączą „The Eagle’a” z Ukrainą.

Nie ma na świecie fana MMA, który nie jest zaznajomiony z nazwiskiem „Khabib Nurmagomedov„. Dagestańczyk stoczył 29 walk, z której nie przegrał ani jednej. „The Eagle” dominował każdego ze swoich oponentów dzięki znakomitym zapasom, ale też ponad połowę z nich skończył przed czasem.

Zwieńczeniem kariery było oczywiście sięgnięcie po złoto w największej federacji MMA na świecie. Nurmagomedov latami głośno domagał się swojej szansy, a do historii przejdą jego słowa skierowane do kibiców i szefostwa podczas UFC 205:

To szalone, jaką siłę ma PR-owa maszyna UFC. Wasz człowiek na początku roku odklepał jak lamus, a na koniec walczy o pas. Irlandia ma tylko 6 milionów mieszkańców, Rosja – 150 milionów. Chcę walczyć z waszym kurczakiem, bo to najłatwiejsza walka w całej dywizji! – krzyczał „Orzeł” godziny przed tym, jak ówczesny mistrz kategorii piórkowej Conor McGregor sięgnął po tytuł wagi lekkiej.

Dumny Rosjanin

Khabib zawsze był dumny ze swojego pochodzenia. Urodzony na terytorium Rosji fighter dzięki swoim występom stał się jednej z najbardziej rozpoznawalnych sportowców z tego kraju. Po wygranej z w 2018 roku zawodnik spotkał nawet z Władimirem Putinem, z którym pozostaje w dobrych relacjach. Inaczej jest z innym przywódcą.

Sprawdź!  Khamzat Chimaev odpowiada za nazwanie go "Wytryskiem"!

Mowa tu o Ramzanie Kadyrowie, czeczeńskiemu liderowi, który swoją pozycję polityczną zawdzięcza właśnie prezydentowi Rosji. Khabib Nurmagomedov był zapraszany na imprezy przez Kadyrowa i otrzymał od niego nawet samochód – Mercedes Benz W222 w ramach gratulacji za poddanie McGregora. Relacje „Dagestańskiego Orła” z czeczeńskim przywódcą ochłodziły się, gdy ten ostatni znalazł sobie nowego faworyta – Khamzata Chimaeva,

24 lutego bieżącego roku doszło do inwazji Rosji na Ukrainę. Wojska nasłane przez Władimira Putina wspiera oczywiście Ramzan Kadyrow, który po kilku miesiącach wojny mówił w telewizji NEXTA:

Ukraina to zamknięty temat. Po niej, jeśli pojawi się rozkaz w sześć sekund pokażemy wam, na co nas stać. Lepiej zabierzcie broń.

Wiele osób uważa, że Nurmagomedov popiera inwazję. Khabib od pierwszego dnia konsekwentnie milczy i ani razu nie wypowiedział się w tej sprawie. Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy Dagestańczyk decyduje się nie wyrazić opinii na temat światowych problemów. Taka sytuacja miała miejsce chociażby w ubiegłym roku, gdy podczas konferencji prasowej stwierdził, że nie będzie komentował upadku Kabulu i przejęcia władzy przez talibów.

Okazuje się jednak, że Khabib Nurmagomedov w rosyjsko-ukraińskiej wojnie mógł się znaleźć… po drugiej stronie barykady.

Sprawdź!  Israel Adesanya w KSW? Był kiedyś taki pomysł
Alex Nurmagomedov
Khabib Nurmagomedov z rodziną w Ukrainie, 2016 r. Źródło: Instagram

Khabib chciał być Ukraińcem

Ojciec niepokonanego zawodnika, Abdulmanap Nurmagomedov, wraz z dwoma braćmi ukończyli edukację wyższą w Połtawie. Ponadto tata przyszłego mistrza UFC odbył służbę wojskową w Ukrainie. W tym kraju zdobywał też mistrzostwa w judo oraz sambo. Jego młodszy brat Nurmagomedov Nurmagomedov reprezentował naszych wschodnich sąsiadów i również zdobywał tytuły we wspomnianych dyscyplinach. W Ukrainie zamieszkał w 1980 roku, zaś drugi z braci Abdulmanapa, Alex mieszka tam od 1983 roku.

Sam Khabib pierwsze kroki stawiał na ziemiach naszych wschodnich sąsiadów. Trenował wówczas w klubie Combat-DOBRO w Kijowie, gdzie szkolił się oczywiście pod okiem ojca. To w Ukrainie w 2008 roku zadebiutował w zawodowym MMA.

Co więcej, do pierwszego występu na gali CSFU – Champions League w Połtawie Nurmagomedov wyszedł w… ukraińskiej fladze. Rywala poddał duszeniem trójkątnym w 2 minuty i 20 sekund.

Khabib wracał jeszcze walczyć na ukraińskie ziemie już jako zawodnik organizacji M-1. „The Eagle” chciał występować na światowych arenach w niebiesko-żółtych barwach. Zdradził to jego wuj, Alex Nurmagomedov w wywiadzie dla Sport-express.

Powiedział tam, że jego bratanek niejednokrotnie aplikował o ukraińskie obywatelstwo.

Staraliśmy się jak mogliśmy, by mu je zapewnić. Cenimy, kochamy i szanujemy Ukraińców. Powiedziałbym, że nie znajdziesz lepszej nacji. Według mnie twój dom jest tam gdzie czujesz się najlepiej. Chcieliśmy, by Khabib reprezentował Ukrainę, jednak nie mogliśmy do tego doprowadzić. Bardzo go to uraziło, dopytywał mnie, dlaczego nie dadzą mu paszportu, dlaczego tak rozpatrują podania? Odpowiedziałem, że nie znam powodu i nic nie mogę z tym zrobić.

Khabib z wujkiem w Połtawie. Źródło: Instagram

Milczenie Khabiba w sprawie wojny

O wyrażenie swojego stanowiska przez Khabiba Nurmagomedova prosił jeden z ukraińskich zawodników UFC, Ihor Potieria. Fighter zdobył kontrakt w federacji w 2021 roku pokonując Łukasza Sudolskiego na Dana White’s Contender Series. Na swoim Instagramie pochodzący z Kijowa Potieria bezpośrednio zwrócił się do Khabiba:

Sprawdź!  Khabib Nurmagomedov wspomina burdę po UFC 229! "Tak ciężko trenowałem, a on od razu klepie...?"

Byłeś kochany przez miliony. Stałeś się przykładem dla wielu zawodników. Wielokrotnie mówiłeś o honorze i wierze, a teraz milczysz?! Przecież zaczynałeś karierę na Ukrainie.

Z dagestańskiego obozu UFC tylko jeden z zawodników tylko jeden z zawodników publicznie zabrał głos na temat wojny w Ukrainie. Był to kuzyn Khabiba, Umar Nurmagomedov, który podał dalej na Instagramie wpis jednego z rosyjskich fighterów federacji, Timura Valieva. Biała gołębica z rękoma w barwach flagi Rosji oraz Ukrainy to symbol wyrażenia sprzeciwu agresji wywołanej przez Władimira Putina.

Nie był to jedyny gest deszaprobaty w wykonaniu Umara Nurmagomedova. Po marcowej wygranej wywiad po walce zakończył słowami: Niech nastanie pokój. Tłumacz w oktagonie tę kwestię pominął.

Źródło: Calfkicker, Bloody Elbow, Lowking.pl

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.